Mamy 7 miejsce! ❤
*Zoe*
Spojrzałam na mężczyznę, na którego wpadłam. Ubrany w granatowy garnitur idealnie się prezentował. Zresztą większość facetów w takim wydaniu wygląda bardzo dobrze.
- Matt? - zdziwiłam się. Dawno go nie widziałam i w sumie nie mieliśmy ze sobą kontaktu od tamtej imprezy, gdzie spotkałam Jamesa i Jessice.
Mój znajomy ze studiów postanowił się przenieść na zaoczne, więc to też utrudniało nam kontakt. Do tego wszystkiego zaczęłam się bawić w rodzinę, co również nie pomogło.
- Cześć. - Przywitał się ze mną jeszcze raz. Usmiechnęłam się do mężczyzny, a następnie zrobiłam krok w jego stronę, żeby to przytulić.
- Opowiadaj, co u ciebie? - byłam ciekawa czy dużo się i niego zmieniło tak, jak u mnie.
- Może nie na środku chodnika. - Zaśmiał się i spojrzał na zegarek. - Masz teraz czas? - zapytał i spojrzał na mnie. Kiwnęłam twierdząco głowa.
- Kawa? - zaproponowałam. Miałam jeszcze trochę czasu, a najwyżej zostanę dłużej w pracy, gdybym się nie wyrobiła ze wszystkim.
Skierowaliśmy się do pobliskiej kawiarni, gdzie jakimś cudem udało nam się usiąść z boku, tak żeby nikt nas nie widział i nie podsłuchiwał naszej rozmowy.
Matt poszedł złożyć zamówienie, a ja napisałam do koleżanki z pracy, że mogę się odrobinę spóźnić. Wolałam kogoś o tym uprzedzić niż później mieć większe kłopoty.
Co prawda szef czasami pozwalał nam na dłuższe przerwy, ale pod warunkiem, że później wykonamy całą przygotowaną dla nas pracę.
To były praktyki, więc też, jak się później okazało mogliśmy sobie pozwolić na więcej, bo nie musieliśmy spotykać się z klientami.
- Przepraszam, że tak długo, ale była kolejka. - Matt podszedł do mnie i postawił dwie kawy na stoliku, który znajdował się przede mną. Sam po chwili usiadł na krześle i przyglądał mi się uważnie.
- Tak teraz opowiadaj. - Uśmiechnęłam się do niego, żeby to zachęcić do rozmowy.
- Tak naprawdę to nie mam o czym - stwierdził. - Wiesz, jak to jest praktyki pochłaniają większość mojego czasu - westchnął.
- Niestety, ale po coś to robimy. - Fakt w niektórych momentach było ciężko pogodzić to wszystko ze sobą, ale jeżeli się czegoś naprawdę pragnie to jest się w stanie wiele poświęcić.
Marzyłam, żeby zostać prawnikiem, więc nie zamierzałam odpuścić tylko dalej dążyć do wyznaczonego celu. Chciałam stanąć już na sali sądowej, ale ne jako student, ale osoba, która posiadała prawo do wykonywania zawodu.
- Wiem o tym doskonale, a u ciebie? Jak mąż i córka? - zapytał. Każdy na uczelni wiedział, że Ward był moim mężem. Nie udało mi sie tego utrzymać w tajemnicy.
Oczywiście na początku wmawiałam, że takie samo nazwisko to czysty przypadek, ale gdy zaczął po mnie przyjeżdżać to każdy wiedział już, jaka była prawda.
- Córka rośnie zdecydowanie za szybko. - Zaśmiałam się. Charlotte zdecydowanie za szybko dorastała. Jeszcze trochę i już nie będzie mnie potrzebować. - A mąż? Rozwodzimy się - oznajmiłam. Matt był pierwszą osobą z moich znajomych, nie licząc Patricka, która o tym wiedziała.
CZYTASZ
Find Happiness
RomanceMłoda kobieta z ogromną ilością problemów na głowie, nie wie już, co ma zrobić ze swoim życiem. Długi nie pozwalają jej normalnie funkcjonować, dorywcze prace za bardzo nie pomagają, wtedy jej przyjaciel wpada na genialny pomysł, który wszystko zmie...
