Znowu FH jest na pierwszym miejscu! Dziękujemy i z tej okazji kolejny rozdział :*
*Zoe*
James, nie czekając na moją odpowiedź po prostu zaczął się rozbierać, jak gdyby nic. Nie powiem to było naprawdę odważne. Ja chyba bym się nie zdecydowała na coś takiego.
Z uwagą przyglądałam się, jak powoli zaczął ściągać bordowa koszulę, rzucając ją gdzieś na ciemne kafelki. Przygryzłam delikatnie dolną wargę, nie mogąc oderwać od niego wzroku. Striptiz w jego wykonaniu? Dlaczego nie. Był naprawdę cholernie przystojny i cieszyłam się, że miałam okazję bez krępacji wgapiać się w jego nagą klatkę piersiową.
Następnie ściągnął spodnie razem z bokserkami oraz skarpetki i nie zasłaniając się po prostu zaczął kierować się w moja stronę. Zaśmiałam się cicho i byłam ciekawa, jak dalej potoczy się dzisiejszy wieczór.
James wszedł do dużych rozmiarów wanny, zajmując miejsce naprzeciwko mnie. Nie czułam się źle z jego obecnością, ale to pewnie było spowodowane dużą ilością piany, która zasłaniała moje intymne części ciała. Gorzej będzie, jak opadnie.
- Wszystko dobrze? - zapytał, przysuwając się do mnie bliżej.
- Jest okej - powiedziałam z uśmiechem , a następnie ochlapałam go niewielką ilością piany, przez co mężczyzna się roześmiał. Atmosfera rozluźniła się nieco bardziej, co tylko mogło korzystnie wpłynąć.
- Nie sądziłem, że się zgodzisz, żebym tutaj został - stwierdził, wzruszając ramionami.
- Sam się wpakowałeś - oznajmiłam. - Nie zapraszałam cię tutaj - dodałam.
- Zawsze mogę sobie pójść - powiedział to i podniósł się tak, aby móc pochylić się nade mną. Patrzyłam mu prosto w oczy, przypominając sobie, co takiego mnie w nich urzekło. Obawiałam się, że moje uczucia po tym weekendzie względem niego znowu się nasilą.
- A co jeżeli nie chcę? - zapytałam, kładąc swoje ręce na jego barkach. Mężczyzna zaśmiał się tylko położył swoje dłonie na moich biodrach.
- Wtedy spędzimy bardzo miło czas - mruknął, a następnie złożył szybki pocałunek na na moim ramieniu.
- Jakieś konkretne propozycje? - zapytałam, chcąc z niego wyciągnąć, jak najwięcej.
- Mam kilka i myślę, że ci się spodobają - powiedział pewnym głosem, co tylko mnie uświadomiło, że on wszystko zaplanował od początku do końca, ale nie miałam zamiaru narzekać. Czasami coś spontanicznego było ciekawym rozwiązaniem, ale nie teraz.
- Zdradzisz mi coś? - przejechałam dłonią po jego klatce piersiowej, starając się go jakoś zmusić do zdradzenia czegoś więcej.
James pokręcił tylko przecząco głową, a następnie wstał i opuścił wannę, co mnie zdziwiło. Tylko tyle? To był koniec? Patrzyłam na niego uważnie, nie rozumiejąc do końca, co się właśnie działo. Naprawdę liczyłam na coś więcej, a on po prostu wyszedł.
- Wstawaj. - Po chwili wrócił do mnie i podał mi ręcznik, którym się owinęłam. Od razu poczułam ciepło, rozchodzące się po moim ciele. Ward przytulił mnie do siebie, delikatnie pocierając moje plecy.
- Co teraz? - zapytałam, bo nie potrafiłam uwierzyć, że to mógłby być koniec tego wieczoru. Zdecydowanie to nie pasowało do niego.
- Kolejna niespodzianka - szepnął mi do ucha powodując, że przeszły mnie ciarki. - Zapraszam do sypialni - mówiąc to, złapał mnie za rękę i zaczął prowadzić do jednego z pokoi.
- Co ty kombinujesz? - mruknęłam sama do siebie, przez co James nie mógł usłyszeć moich słów.
Mężczyzna otworzył drzwi, a ja z zachwytem zaczęłam się przyglądać temu, co znajdowało się przede mną. Byłam zaskoczona. Odwróciłam się gwałtownie w stronę Warda, a następnie pocałowałam go w policzek.
- Naprawdę? - zapytałam, wskazując na to, co znajdowało się przede mną.
- Tak. - Uśmiechnął się. - Kładź się i koniec gadania - powiedział. - Teraz tylko sama przyjemność na ciebie czeka. - Kiedy podeszłam do łóżka, gdzie było pełno świec i kwiatów, James ubrał bokserki, żeby nie chodzić nago.
Położyłam się na brzuchu i przyglądałam temu, co robił Ward. Mężczyzna szybkim krokiem, przemierzył odległość, która nas dzieliła i już po chwili znalazł się koło mnie. Ściągnął ze mnie ręcznik, który osłaniał moje ciało, przez co poczułam się odrobinę niekomfortowo. On był ubrany, a ja nie, co mi się nie spodobało. Wolałabym, aby on również był nagi.
Odwróciłam głowę w jego stronę, aby móc go obserwować. Wolałam go pilnować, żeby czasem nic mu nie odwaliło, bo z nim wszystko było możliwe.
James wziął jeden olejek, który znajdował się na stoliku nocnym i wsmarował go sobie w ręce. Następnie poczułam jego dłonie na swojej dolnej części kręgosłupa, która kierowała się ku górze. Wykonał kilka okrągłych ruchów na wysokości moich łopatek, a później wylał kilka kropel jakiegoś olejku na moje plecy.
- Jak przyjemnie - mruknęłam cicho. - Nie wiedziałam, że potrafisz wykonywać masaż i to tak dobrze - dodałam.
- Lata praktyki - zaśmiał się, a ja słysząc jego słowa i rozumiejąc ich sens nie miałam powodów do radości. To musiało znaczyć, że stosował takie sztuczki na innych kobietach i nie byłam nikim wyjątkowym w takim razie skoro nie wymyślił czegoś innego.
- Lata? - zapytałam.
- Tak, chodziłem na kurs masażu - powiedział, a ja wyczułam szczerość w jego głosie.
- Naprawdę? - zdziwiłam się. - Taki szanowany prawnik bawił się w takie rzeczy?
- Jakoś musiałem imponować kobietom, a erotyczny masaż to dobry rodzaj gry wstępnej. - Nie chciałam już chyba wiedzieć niczego więcej na ten temat. Dotychczasowe informacje były wystarczające.
- Koniec tematu - powiedziałam stanowczo.
- A co? Zazdrosna? - zaśmiał się, a po chwili powrócił do masażu. Zjechał swoja prawą ręką na mój pośladek i delikatnie go ścisnął.
-To ta twoja gra wstępna? - prychnęłam. - Chyba nie nauczyli cię tam tak dobrze, jak myślałam.
- Spokojnie to tylko początek kochanie. Obiecuję, że później będzie bardzo intensywnie. - Powrócił jeszcze raz do moich pleców, aby później przejść na niższe partie ciała.
Wylał odrobinę olejku na moje pośladki i zaczął go wsmarowywać w moje nagie ciało. Jęk opuścił moje usta, mimo że nie chciałam dać mu tej satysfakcji.
- Podoba ci się, skarbie? - wymruczałam twierdzącą odpowiedź, a on odwrócił mnie, przez co leżałam na plecach, ukazując mu siebie całą. - Teraz ta przyjemna część, przynajmniej dla mnie. - Uśmiechnął się i zabrał się za masowanie z początku mojego brzucha, a później stopniowo kierował raz w gorę, a raz dół, dotykając moich miejsc intymnych.
- Za dużo sobie pozwalasz, wiesz? - Starałam się być poważna, ale nie wyszło mi to i roześmiałam się. Jego dotyk mi nie przeszkadzał, a nawet podobał.
- To tylko początek. - Mężczyzna ścisnął moje piersi, przez co ponownie jęknęłam. Pragnęłam go i to z każdą sekundą coraz bardziej.
~~~
Eve i Nika:*
CZYTASZ
Find Happiness
RomanceMłoda kobieta z ogromną ilością problemów na głowie, nie wie już, co ma zrobić ze swoim życiem. Długi nie pozwalają jej normalnie funkcjonować, dorywcze prace za bardzo nie pomagają, wtedy jej przyjaciel wpada na genialny pomysł, który wszystko zmie...
