Rozdział 43 (II)

3.6K 496 209
                                        

Znowu FH jest na pierwszym miejscu! Dziękujemy i z tej okazji kolejny rozdział :*

*Zoe*

James, nie czekając na moją odpowiedź po prostu zaczął się rozbierać, jak gdyby nic. Nie powiem to było naprawdę odważne. Ja chyba bym się nie zdecydowała na coś takiego.

Z uwagą przyglądałam się, jak powoli zaczął ściągać bordowa koszulę, rzucając ją gdzieś na ciemne kafelki. Przygryzłam delikatnie dolną wargę, nie mogąc oderwać od niego wzroku. Striptiz w jego wykonaniu? Dlaczego nie. Był naprawdę cholernie przystojny i cieszyłam się, że miałam okazję bez krępacji wgapiać się w jego nagą klatkę piersiową.

Następnie ściągnął spodnie razem z bokserkami oraz skarpetki i nie zasłaniając się po prostu zaczął kierować się w moja stronę. Zaśmiałam się cicho i byłam ciekawa, jak dalej potoczy się dzisiejszy wieczór.

James wszedł do dużych rozmiarów wanny, zajmując miejsce naprzeciwko mnie. Nie czułam się źle z jego obecnością, ale to pewnie było spowodowane dużą ilością piany, która zasłaniała moje intymne części ciała. Gorzej będzie, jak opadnie.

- Wszystko dobrze? - zapytał, przysuwając się do mnie bliżej.

- Jest okej - powiedziałam z uśmiechem , a następnie ochlapałam go niewielką ilością piany, przez co mężczyzna się roześmiał. Atmosfera rozluźniła się nieco bardziej, co tylko mogło korzystnie wpłynąć.

- Nie sądziłem, że się zgodzisz, żebym tutaj został - stwierdził, wzruszając ramionami.

- Sam się wpakowałeś - oznajmiłam. - Nie zapraszałam cię tutaj - dodałam.

- Zawsze mogę sobie pójść - powiedział to i podniósł się tak, aby móc pochylić się nade mną. Patrzyłam mu prosto w oczy, przypominając sobie, co takiego mnie w nich urzekło. Obawiałam się, że moje uczucia po tym weekendzie względem niego znowu się nasilą.

- A co jeżeli nie chcę? - zapytałam, kładąc swoje ręce na jego barkach. Mężczyzna zaśmiał się tylko położył swoje dłonie na moich biodrach.

- Wtedy spędzimy bardzo miło czas - mruknął, a następnie złożył szybki pocałunek na na moim ramieniu.

- Jakieś konkretne propozycje? - zapytałam, chcąc z niego wyciągnąć, jak najwięcej.

- Mam kilka i myślę, że ci się spodobają - powiedział pewnym głosem, co tylko mnie uświadomiło, że on wszystko zaplanował od początku do końca, ale nie miałam zamiaru narzekać. Czasami coś spontanicznego było ciekawym rozwiązaniem, ale nie teraz.

- Zdradzisz mi coś? - przejechałam dłonią po jego klatce piersiowej, starając się go jakoś zmusić do zdradzenia czegoś więcej.

James pokręcił tylko przecząco głową, a następnie wstał i opuścił wannę, co mnie zdziwiło. Tylko tyle? To był koniec? Patrzyłam na niego uważnie, nie rozumiejąc do końca, co się właśnie działo. Naprawdę liczyłam na coś więcej, a on po prostu wyszedł.

- Wstawaj. - Po chwili wrócił do mnie i podał mi ręcznik, którym się owinęłam. Od razu poczułam ciepło, rozchodzące się po moim ciele. Ward przytulił mnie do siebie, delikatnie pocierając moje plecy.

- Co teraz? - zapytałam, bo nie potrafiłam uwierzyć, że to mógłby być koniec tego wieczoru. Zdecydowanie to nie pasowało do niego.

- Kolejna niespodzianka - szepnął mi do ucha powodując, że przeszły mnie ciarki. - Zapraszam do sypialni - mówiąc to, złapał mnie za rękę i zaczął prowadzić do jednego z pokoi.

- Co ty kombinujesz? - mruknęłam sama do siebie, przez co James nie mógł usłyszeć moich słów.

Mężczyzna otworzył drzwi, a ja z zachwytem zaczęłam się przyglądać temu, co znajdowało się przede mną. Byłam zaskoczona. Odwróciłam się gwałtownie w stronę Warda, a następnie pocałowałam go w policzek.

- Naprawdę? - zapytałam, wskazując na to, co znajdowało się przede mną.

- Tak. - Uśmiechnął się. - Kładź się i koniec gadania - powiedział. - Teraz tylko sama przyjemność na ciebie czeka. - Kiedy podeszłam do łóżka, gdzie było pełno świec i kwiatów, James ubrał bokserki, żeby nie chodzić nago.

Położyłam się na brzuchu i przyglądałam temu, co robił Ward. Mężczyzna szybkim krokiem, przemierzył odległość, która nas dzieliła i już po chwili znalazł się koło mnie. Ściągnął ze mnie ręcznik, który osłaniał moje ciało, przez co poczułam się odrobinę niekomfortowo. On był ubrany, a ja nie, co mi się nie spodobało. Wolałabym, aby on również był nagi.

Odwróciłam głowę w jego stronę, aby móc go obserwować. Wolałam go pilnować, żeby czasem nic mu nie odwaliło, bo z nim wszystko było możliwe.

James wziął jeden olejek, który znajdował się na stoliku nocnym i wsmarował go sobie w ręce. Następnie poczułam jego dłonie na swojej dolnej części kręgosłupa, która kierowała się ku górze. Wykonał kilka okrągłych ruchów na wysokości moich łopatek, a później wylał kilka kropel jakiegoś olejku na moje plecy.

- Jak przyjemnie - mruknęłam cicho. - Nie wiedziałam, że potrafisz wykonywać masaż i to tak dobrze - dodałam.

- Lata praktyki - zaśmiał się, a ja słysząc jego słowa i rozumiejąc ich sens nie miałam powodów do radości. To musiało znaczyć, że stosował takie sztuczki na innych kobietach i nie byłam nikim wyjątkowym w takim razie skoro nie wymyślił czegoś innego.

- Lata? - zapytałam.

- Tak, chodziłem na kurs masażu - powiedział, a ja wyczułam szczerość w jego głosie.

- Naprawdę? - zdziwiłam się. - Taki szanowany prawnik bawił się w takie rzeczy?

- Jakoś musiałem imponować kobietom, a erotyczny masaż to dobry rodzaj gry wstępnej. - Nie chciałam już chyba wiedzieć niczego więcej na ten temat. Dotychczasowe informacje były wystarczające.

- Koniec tematu - powiedziałam stanowczo.

- A co? Zazdrosna? - zaśmiał się, a po chwili powrócił do masażu. Zjechał swoja prawą ręką na mój pośladek i delikatnie go ścisnął.

-To ta twoja gra wstępna? - prychnęłam. - Chyba nie nauczyli cię tam tak dobrze, jak myślałam.

- Spokojnie to tylko początek kochanie. Obiecuję, że później będzie bardzo intensywnie. - Powrócił jeszcze raz do moich pleców, aby później przejść na niższe partie ciała.

Wylał odrobinę olejku na moje pośladki i zaczął go wsmarowywać w moje nagie ciało. Jęk opuścił moje usta, mimo że nie chciałam dać mu tej satysfakcji.

- Podoba ci się, skarbie? - wymruczałam twierdzącą odpowiedź, a on odwrócił mnie, przez co leżałam na plecach, ukazując mu siebie całą. - Teraz ta przyjemna część, przynajmniej dla mnie. - Uśmiechnął się i zabrał się za masowanie z początku mojego brzucha, a później stopniowo kierował raz w gorę, a raz dół, dotykając moich miejsc intymnych.

- Za dużo sobie pozwalasz, wiesz? - Starałam się być poważna, ale nie wyszło mi to i roześmiałam się. Jego dotyk mi nie przeszkadzał, a nawet podobał.

- To tylko początek. - Mężczyzna ścisnął moje piersi, przez co ponownie jęknęłam. Pragnęłam go i to z każdą sekundą coraz bardziej.

~~~

Eve i Nika:*

Find HappinessOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz