Severus szedł ze spuszczoną głową przez korytarze Hogwartu. W dłoniach trzymał książki, a z jego kieszeni wystawała złamana różdżka, którą przed chwilą uszkodzili mu huncwoci.
Był zły, smutny i zdesperowany. Nie miał pieniędzy żeby naprawić tej, ani kupić nowej. Nienawidził całej piątki i życzył każdemu z nich jaknajgorszych katuszy. Oni żyli chyba tylko dlatego, żeby uprzykszać mu życie.
Wszedł do swojego dormitorium jednak gdy zobaczył, że zorganizowana tam jest jakaś impreza, zrezygnował z tego pomysłu. Potrzebował zostać sam i wszystko przemyśleć. Odłożył tylko książki i zszedł spowrotem na dół i wyszedł na korytarz i poszedł w obojętnie jakie miejsce.
Pomyślał o łazience na trzecim piętrze i od razu ruszył w tym kierunku. Miał ogromną nadzieję, że nikogo tam nie będzie. Poprawił swoją grzywkę i przetarł zmęczone oczy, do których napływały łzy.
Odkąd nazwał Lily szlamą, James i Syriusz jeszcze bardziej dawali mu popalić. W tym tygodniu złamali mu różdżkę, upokorzyli go na oczach całej szkoły, dolali mu gluta do torby. I mógłby wymieniać więcej, a to tylko w tym tygodniu.
Nie miał wsparcia w nikim, z nikim nie mógł porozmawiać. Był sam i nikogo nie obchodził.
Wszedł do łazienki i otwarł wszystkie kabiny by zobaczyć czy nikogo tam nie ma. Na jego szczęście w pomieszczeniu była pustka. Usiadł przy zlewie i już nie powstrzymywał swoich emocji. Łzy zaczęły mu lecieć z oczu, był sam i bardzo go to bolało. Jednak stracił już nadzieję, że ktoś go kiedykolwiek wysłucha. W końcu jak powiedział James " Wycierus na to nie zasługuje".
*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~
- Dobra teraz to już przesadziliście. - odrzekła dziewczyna patrząc na Syriusza i Jamesa. - Serio złamaliście mu różdżkę? - zapytała gdy przyjaciele opowiedzieli jej o tym co zrobili Snapowi.
- A ty od kiedy się tym gnomem przejmujesz? - Zapytał James ze śmiechem. - Zresztą dobrze mu tak za to co zrobił Lily. - dodał i przytulił do siebie rudowłosą.
(T.K.W) włosa westchnęła i wyszła z pokoju wspólnego. Pomimo że nie lubiła Severusa, to nigdy się z niego nie wyśmiewała. Zawsze stała obok, miała to gdzieś, jednak teraz wiedziała, że ci przesadzili. Zresztą już dawno przekroczyli granicę zabawy.
Gdy spojrzała na zegarek i zobaczyła, że jest juz po ciszy nocnej poszła tam gdzie nawet nauczyciele nie przychodzili, czyli do toalety na trzecim piętrze.
Zanim otwarła drzwi od pomieszczenia zatrzymała się bo usłyszała czyjś szloch. Lekko uchyliła drzwi i w rogu pomieszczenia zauważyła Severusa placzącego w swoje dłonie. Lekko się trzęsł, nie wiedziała czy z zimna czy z płaczu.
Zrobiło jej się przykro. Nigdy nie widziała go w takim stanie. Nawet jeśli za nim nie przepadała, miała ochotę podejść do niego i przytulić oraz pocieszyć.
Weszła do pomieszczenia, a chłopak gdy usłyszał skrzypienie drzwi spojrzał z przerażeniem na nią. Nie chciał, żeby ktoś widział go w takim stanie, a zwłaszcza przyjaciółka huncwotów.
- Wszystko dobrze? - zapytała, a chłopak prychnął przez łzy.
- A co ci do tego? - zapytał. - Leć teraz powiedzieć swoim kochanym przyjaciołom, że ryczałem. Śmiejcie się ze mnie oczywiście, w dupie to mam. - wstał i spóścił głowę i poszedł w kierunku drzwi.
Wyprzedził ją, a ona spojrzała w jego kierunku. Żałowała, że nie powstrzymała chłopaków przed znęcaniem się za czarnowłosym. Gdy zauważyła jak oni go zniszczyli.
~*~*~*~*~*~*~*~*~*~
Od tej sytuacji minął tydzień, a Severus zdziwił się, że James przy kolejnym wyśmiewaniu z niego nawet nie wspomniał o jego emocjonalnym dołku. Co znaczyło, że (T.I) nie powiedziała im o tym. Był jej wdzięczny, ale też zaskoczony tym. Przecież ona go nienawidziła.
Gdy zauważył całą grupkę, w której szedł James, Syriusz, Remus, Peter, (T.I) i Lily. Chłopak miał nadzieję, że miną go po prostu i nie zauważą. Jednak nadzieja matką głupich.
- Ej wycierus. - odrzekł James i popchnął chłopaka na ścianę przez co wszystkie książki upadły mu na ziemie. Jęknął gdy poczuł, że uderzył się akurat w to miejsce gdzie tata pokazał jak go "kocha".
- James przestań. - powiedziała (T.K.W) włosa gdy zobaczyła jak Potter nadepnął książkę chłopaka. Cała grupa spojrzała w jej kierunku z zaskoczeniem, przecież nigdy się nie odzywała jak robili coś Severusowi. - No co się patrzycie? - zapytała zdenerwowana i pomogła pozbierać Ślizgonowi książki.
Nie chciała dłużej patrzeć na to jak robią mu krzywdę. Zbyt długo siedziała cicho i się ich słuchała. Gdy zobaczyła placzącego Snapa, coś w niej pękło. Obiecała sobie, że nie pozwoli im więcej go gnębić, choćby miała zerwać z nimi kontakt.
Severus patrzył na nią z zaskoczeniem. Poczuł się dziwnie, bo pierwszy raz od dłuższego czasu, ktoś stanął w jego obronie. Od tak dawna poczuł, że jednak coś znaczy.
- Wiecie co? Mam dość. Jeśli macie zamiar się z niego śmiać, to dajcie mi spokój. Zbyt długo na to patrzyłam - odrzekła i minęła ich, a Severus szybko pobiegł za nią. Chciał jej podziękować, bo naprawdę było mu miło. - A to dla nową różdżkę dla ciebie. - odrzekła i podała Severusowi parę galenów w sakiewce. Po tym jak zauważyła, że na lekcjach ma różdżkę sklejoną taśmą, wiedziała że musi dać mu na nową pieniądze, może chociaż tak się zrewanżuje.
- Dziękuję. - szepnął, a ona tylko na niego spojrzała, lekko się uśmiechnęła i poszła dalej. Westchnęła gdy odwróciła się na zdziwionych przyjaciół z tyłu. Może zadziałała bardzo emocjonalnie, ale zdawała sobie sprawę, że nic do nich nie dotrze, jeśli nie postawi się ich przed faktem dokonanym.
~*~*~*~*~*~*~*~*~*~
Dni mijały, a końca sporu nie było widać. Na początku jej przyjaciele myśleli, że dziewczyna ma gorszy dzień dlatego tak zareagowała. Jednak gdy zobaczyli ją w towarzystwie Snapa dotarło do nich, że ona nie żartowała.
Za to Severus poczuł w końcu inne uczucie niż samotność i nienawiść. Był jej bardzo wdzięczny gdy stanęła w jego obronie. Bo każdy ma prawo być taki jaki chce, a my nie mamy prawa osądzać innych.
Snapa poczuł, że w końcu ktoś polubił go i pomógł mu wtedy kiedy najbardziej tego potrzebował i był jej za to bardzo wdzięczny...
CZYTASZ
Harry Potter || one shot
FanfictionOne shot Harry Potter ( zamówienia zamknięte) * proszę nie zwracać uwagi na wszelakie błędy, gdyż shoty są dopiero w trakcie poprawek *
