Ty naprawdę jesteś jebanym idiotą
Leo skrzywił się z urazą przez telepatyczne słowa Genevieve, choć samemu czuł się… niezbyt inteligentnie. Blondynka wylewała na niego wiadra pomyj, więc po jakimś czasie trochę sie wyłączył, a kiedy dziewczyna skończyła, niemrawo wysłał jej w myślach pełne skruchy przeprosiny. To nie jego wina, że nigdy nie przykładał większej wagi do nazwisk ludzi na swoim kierunku, przez co dopiero teraz skojarzył, że nazwisko Hellström, które Ginny od paru dni wbijała mu do głowy z nadzieją, że może chłopakowi uda się coś podsłyszeć, brzmi tak samo jak nazwisko jego najbliższej przyjaciółki, Poppy. Czy raczej Persephone Hellström. Nic dziwnego, że używa zdrobnienia imienia.
Mam ci podać jej numer?
Genevieve odetchnęła głęboko, ostatkiem sił powstrzymując się od kolejnego wybuchu, i potarła palcami skronie po obu stronach, odnosząc wrażenie, że wytworzyła jej się specjalna postać migreny, która wykazywała szczególną wrażliwość na Leo Robertsa.
- No i? - zapytał trochę niepewnie Zack, siedzący naprzeciwko blondynki i przyglądający się z pewną trwogą, jak na jej twarzy co sekundę zmienia się wachlarz emocji, głównie negatywnych emocji.
- Roberts jest kretynem - wymamrotała najpierw w odpowiedzi, po czym westchnęła ciężko i dla uspokojenia skołatanych nerwów sięgnęła po stojący na stoliczku kubek z herbatą malinową. - Okazało się, że cały ten czas znał córkę Hellströma, tylko nie raczył sobie o tym przypomnieć - rzekła cierpko, krzywiąc się z irytacją, a rudowłosy ze zdumieniem uniósł brew, zastanawiając się, skąd niby Roberts znał córkę takiej bogatej ogólnoświatowej grubej ryby. - Chodzą razem na studia - wyjaśniła po chwili, widząc szok i niedowierzania na twarzy Zachary’ego.
- Serio..? - mruknął niemrawo, jakoś nie chcąc w to uwierzyć, po czym niepewnie przeczesał dłonią włosy, starając się jakoś oswoić z tą szokującą informacją. - No dobra… Ale co z tym teraz zrobimy? - spytał z zamyśleniem, dochodząc do wniosku, że nie powinien za dużo o tym myśleć, bo to tylko pogorszy sprawę, i spojrzał badawczo na Genevieve, licząc na to, że może chociaż ona jest w stanie sklecić jakiś sensowny plan. Blondynka upiła łyk swojej herbaty, dając sobie chwilę na zebranie myśli, a następnie westchnęła ciężko, z pewnym niezadowoleniem przywołując słowa Leo.
Daj mi do niej ten cholerny numer
Sasaki stanął przed wielkimi dębowymi drzwiami i wziął głęboki oddech, już tutaj czując przytłaczającą aurę zarządu. Wczorajszy dzień był dość… nieprzyjemny w skutkach, lecz postanowił w miarę możliwości obrócić porażki w obiecujące perspektywy. Bardzo liczył, że mu się to uda. Odruchowo poprawił mankiet marynarki, pamiętając słowa ojca o tym, że w każdej sytuacji trzeba wyglądać profesjonalnie, po czym spojrzał na zegarek, nerwowo odliczając ostatnie minuty. Wkrótce potem usłyszał stukanie obcasów, mimowolnie obrócił się w stronę korytarza, a na widok blondynki w błękitnym garniturze niekontrolowanie się skrzywił.
- Pan Sasaki? Też na spotkanie z zarządem? - Poppy zmierzyła go równie niechętnym wzrokiem, a następnie westchnęła cicho, właściwie niezbyt zdziwiona tym, że ktoś poza nią będzie rozmawiał z Liao i resztą.
- Jak widać - odparł cierpko Shota i skłonił się sztywno, przyjrzał się badawczo dwójce ludzi, których przyprowadziła ze sobą kobieta, i wrócił spojrzeniem na drzwi do sali zarządu. Przynajmniej jego ochroniarze wyglądali groźniej niż dwójka młodych mężczyzn, którzy przybyli z Hellström. Nie podobało mu się, że ona również tu jest, bo mimo tego, że spodziewał się, że nie jest jedynym chętnym na miejsce w gronie najbardziej wpływowych członków Apophis, to poczuł się trochę zmieszany z błotem, skoro najwyraźniej będzie musiał brać udział w grupowej rozmowie kwalifikacyjnej. Persephone ostatni raz zmierzyła go wzrokiem, a potem przyjrzała się z zainteresowaniem towarzyszącej mu trójce ludzi - dwójka mężczyzn w czarnych garniturach ewidentnie była jego ochroniarzami, lecz młoda blondynka trochę jej nie pasowała do tej grupki.
CZYTASZ
Uzdolnieni
Ficção CientíficaPsychopatyczny ogrodnik, studiujący fizykę punk i uzależniona od kawy otaku.
