61. Głupek

3.5K 134 14
                                        

Sierpień 2019

Pov: Janek
Rano obudziłem się przed Olivką. Pierwszą rzeczą, którą zrobiłem to sprawdzenie godziny. Była 9:15. Następnie odwróciłem się na drugi bok i zobaczyłem najbardziej uroczy widok na świcie.

Olivka spała na brzuchu z rękami pod poduszką i twarzą skierowaną w moją stronę. W tej pozycji wyglądała dosłownie jak takie małe dziecko. Oczywiście jak to zawsze u niej tyłek był wypięty, ale zdążyłem się już do tego przyzwyczaić.

Patrząc na dziewczynę przypomniałem sobie wczorajszy dzień i zacząłem się zastanawiać dlaczego założyłem się o nią z Michałem? Znaczy ja rozumiem, że po alkoholu dużo rzeczy w życiu odjebałem, ale dopiero teraz zdałem sobie sprawę, że serio nie było to zbyt miłe.

Ale cóż, stało się. Olivka pójdzie dziś z Matczakiem na plażę. Sam na sam. Oczywiście wiem, że nie będzie ona wchodziła w żadną relacje z nim, ale po Macie wszystkiego można się spodziewać.

Mając lekkie wyrzuty sumienia postanowiłem na początku napisać do Madzi, że dziś nie idziemy z nimi na śniadanie, a następnie zadzwoniłem do recepcji i zamówiłem nam śniadanie do pokoju. Tylko dla nas. Znaczy mam taką nadzieję, że zamówiłem, bo pani nie mówiła za bardzo bo angielsku, a ja przecież włoskiego nie znam, więc oby to się udało.

Mam teraz około godziny, żeby po pierwsze iść ogarnąć lekko do łazienki, a po drugie obudzić Olivkę. Całe szczęście umyliśmy się oboje w nocy, dlatego nie musiałem tego robić teraz. Ale z drugiej strony zamiast ogarynania się mogłem ten czas spędzić na pisaniu, bo w głowie miałem naprawdę sporo myśli, które jest po prostu najlepiej przelać na papier.

Myśląc chwilę zdecydowałem się na opcje numer dwa. Ułożyłem sobie jeszcze wygodnie poduszkę, położyłem się i zacząłem pracować.

~~~

Przed chwilą odłożyłem telefon i wyczekuję już tylko tego śniadania. Jestem strasznie głodny, bo ostatnie co jadłem to ten nieszczęsny kebab w nocy. Ale prawdę mówiąc muszę przyznać, że za taką cenę był on po prostu zajebisty.

Z radością wstałem z łóżka, gdy do naszego pokoju ktoś zapukał. Ubrałem tylko na szybko koszulkę i poszedłem otworzyć.

Miły Włoch najpierw się zapytał czy sam ma wejść i położyć gdzieś to, czy ja to wezmę. Stwierdziłem, że lepiej gdy ja zaniosę posiłek do pokoju, więc wziąłem od niego tacę, podziękowałem i zamknąłem drzwi.

- Kto to był? - spytała zaspanym głosem Olivka, gdy położyłem jedzenie na małej komodzie.

- Śniadanie nam zamówiłem, wstawaj i jemy.

- Dlaczego nie idziemy do reszty?

- No bo dziś chce po prostu spędzić ten poranek tylko z Tobą, poza tym nie chciałem Cię budzić.

- Yhym... - powiedziała siadając i opierając głowę o zagłówek - A mogę Cię poprosić o jedną rzecz zanim zaczniemy jeść?

- Mianowicie?

- Chodź obok mnie.

Mimo tego, że chciało mi się jeść położyłem się obok Olivkii, a ta wróciła do swojej poprzedniej pozycji przybliżając usta do mojego ucha.

- Wiem, że zrobiłeś to żebym nie była zła o zakład. - szepnęła, po czym pocałowała mnie w policzek.

- Mądra jesteś wiesz? - zapytałem dziewczynę i przytuliłem do siebie.

- To, że ja jestem to wiem, ale nad tobą to bym się zastanowiła szczerze mówiąc.

- Kochana jesteś.

Układanka || Jan-rapowanieOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz