187. Przebrać go?

2.8K 172 164
                                        

Dzień dobry po raz drugi 😌

Tym razem proszę was tylko o głosy, bo jeżeli dobijecie 100 ⭐ to być może pojawi się coś jeszcze 🤕

Oczywiście niczego nie obiecuje, ale po prostu zachęcam 🙏🏼

Dodatkowo fajnie jakby każdy kto to czyta skomentował nawet emotką lub skomentował konkretną wypowiedź 😌

Na razie życzę wam miłego dnia i team Japczan 😬❤️

§§§

Ten rozdział to kontynuacja poprzedniego.

Pov: Via
Jasiek wyszedł z mieszkania jakoś 20 minut temu, a ja teraz czekam na Laurę, która zobowiązała się, że pomoże ogarnąć mi małego, a potem spędzimy trochę czasu razem.

~~~

Usłyszałam właśnie pukanie do drzwi, dlatego wsadziłam Olunia do leżaczka, a sama ruszyłam otworzyć.

Gdy już to zrobiłam zobaczyłam Nadolską, która miała w dłoni butelkę wina bezalkoholowego i sushi.

- Wieczór dwa plus jeden? - zaśmiała się.

- Wejdź.

Laura to zrobiła, ale zanim dała mi buziaka w policzek.

Następnie obie poszłyśmy do salonu, gdzie Laura położyła te rzeczy na stół, a następnie spojrzałyśmy na leżaczek, a którym Aleksander ucinał sobie drzemkę.

- Śpi?

- Tak, ale nawet to nie usypiałam...

- Widocznie był zmęczony.

- Problem w tym, że powoli z Jasiem robimy my rutynę i możliwe, że teraz nie zaśnie jak go wykąpiemy...

- To co teraz?

- Trzeba go obudzić chyba...

Jak powiedziałam tak też zrobiłam. Wyjęłam Aleksandra ostrożnie z bujaka i zaczęłam delikatnie budzić, a on na to wszystko zareagował tylko ziewnięciem.

W tym czasie Laura poszła też umyć ręce, a jak już wróciła wzięła małego do siebie.

- Obudziła Cię brzydolina jedna, tak? - zapytała dając mu buziaka w głowę - Stara nie dała nawet pospać?

- I teraz jeszcze jestem najgorsza... - zaśmiałam się.

- Jaki plan na teraz?

- Zostaniesz z nim chwilę, a ja przygotuję kąpiel, oki?

- A gdzie go myjemy?

- W łazience, bo przecież nie będziemy dźwigały tej wanienki z wodą.

- No dobrze, masz rację.

~~~

Przed chwilą zrobiłam wodę dla małego, a teraz rozbieram go z ubranek i pampersa, żeby zaraz wsadzić go do wanienki.

- Laura, a pójdziesz zamknąć okna?

- A gdzie?

- W sypialni, u małego i w salonie też możesz przymknąć balkon.

- Okej.

Gdy maluch był już bez niczego ostrożnie włożyłam go do wody trzymając oczywiście  jego ciało na jednej ręce.

Układanka || Jan-rapowanieOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz