Listopad 2019
Pov: Kacper
Rozmawiałem właśnie z Filipem o sytuacji związkowej (chociaż w sumie nie wiem czy jeszcze związkowej) naszych przyjaciół, gdy do naszego pokoju ktoś bardzo leciutko zapukał. Początkowo ze Stryjewskim spojrzeliśmy się na siebie, bo kto mógłby w nocy do nas przyjść?
Wstałem oczywiście i otworzyłem, a przed drzwi stała Olivka. Zapłakana, w mokrych włosach i bez spodni.
- Mogę? - zapytała, a ja od razu ją przytuliłem.
- Co się stało? - zapytał Filip też przytulając dziewczynę.
- Mogę u was spać? Jedną noc? Proszę!
Z współlokatorem oczywiście zgodziliśmy się na to i od razu ustąpiłem Olivce swoje łóżko.
Dziewczyna powiedziała nam o rozmowie z Janem, a ja nie mogłem zrozumieć jego zachwiania.
Dziwiłem się tylko, że Olivka dała mu w twarz dopiero teraz, bo według mnie zasłużył już dużo wcześniej.
- I co teraz z wami będzie?
- Nie wiem. Nie jestem gotowa, żeby to wszystko skończyć, ale z drugiej strony nie chce być tak traktowana.
- Może jak w Krakowie wszystko się ułoży to Janek też się trochę ogranie.
- Oby, bo jak nie to... - w oczach Vijki po raz kolejny dziś pojawiły się łzy - To nie widzę innego wyjścia niż sami wiecie co.
Olivka następnie tylko podziękowała nam, że mogła tu zostać i wtuliła się w pościel. Chwilę jeszcze pod kołdrą szlochała, aż po chwili usnęła.
- I co teraz zrobimy? - zapytał Filip.
- Pójdę z nim pogadać i chyba będę musiał tam spać.
- No tak, chyba.
- Dobra to idę. - powiedziałem i udałem się w stronę drzwi.
~~~
Pod pokojem 72, który należy do Vijki i Jana stanąłem i od razu zapukałem. Jednak Janowi chyba nie śpieszyło się, aby mi otworzyć.
- To Ty.- powiedział na przywitanie chłopak.
- Kogoś innego się tu spodziewałeś?
- Pytasz jakbyś nie wiedział. - Janek odsunął się od drzwi - Wejdź, nie będziemy przecież na korytarzu rozmawiać.
Jak powiedział blondyn wszedłem do środka, zamykając za sobą drzwi i udałem się za nim.
Jan usiadł na łóżku pokazując rękę, że mam do niego dołączyć.
- Olivka jest u was? - zapytał od razu bardzo zmartwionym glosem.
- Tak, śpi.
- Powiedziała wam o wszystkim?
- Tak.
- Ja pierdole, ja nie chciałem. Nie chciałem, żeby to tak wyszło.
- Powtarzasz się już.
- Kacper, ja już sobie po prostu z tym wszystkim nie radzę. - powiedział spokojnie, a co mnie najbardziej zdziwiło to jego szklane oczy - Trasa, pisanie płyty, kłótnie rodzicami i Olivka. Tego jest po prostu za dużo. Codziennie rano mam w głowie tylko "ciekawe co dziś się odjebie". Rodzice powoli ograniczają mi kontakty z Filipem, a ja ten cały stres wyładowywuje na Olivce.
- Janek...
- Wiem, że ją krzywdzę, ale kocham moją małą księżniczkę. Boję się, że stracę ją tak samo jak Filipa. Rozumiesz?
- Tak, ale...
- Jestem o nią zazdrosny. Chcę ją mieć tylko przy sobie. Nie chcę jej tracić.
- Janek. - przysunąłem się bliżej przyjaciela i spojrzałem mu w oczy - Może Ty powinieneś iść do jakiegoś psychologa? Na jakąś rozmowę przynajmniej.
- Jak Ty to sobie wyobrażasz? Olivka będzie mówiła, że ma super chłopaka, który nie potrafi zająć się sam sobą, a co dopiero nią.
- Najpierw musi powiedzieć, że w ogóle ma chłopaka.
- Myślisz, że to koniec? Olivka zerwie ze mną?
- Nie wiem, ale przeproś ją i spróbuj pogadać bez negatywnych emocji.
- Łatwo Ci mówić.
- Pomyśl, że od tego będzie zależało twoje całe życie. Dasz radę stary.
Jan uśmiechał się tylko do mnie, a po jego policzku spłynęła jedna łza, ale nie wytarł jej. Nie raz już widzieliśmy swoje łzy, jednak w 99% przypadków były to łzy szczęścia.
- Kurwa! Jak ja się cieszę, że Cię mam. - powiedział nadal mając uśmiech na twarzy - Ciebie, Olivkę, Filipa, Laurę i w ogóle was wszystkich.
- Jak już tak się cieszysz to powiem Ci, że dziś śpimy razem, dlatego bez żadnych gwałtownych ruchów w nocy.
- Zobaczymy maleńki. - powiedział ruszając brwiami.
- Nie zapomnij, że jeszcze masz dziewczynę, a propos niej to dasz mi jakieś spodenki Olivkii? Zaniosę jej, żeby tak nie spała z dupą na wierzchu.
- Spodenki nic nie dadzą. Ona zawsze tak śpi, ale z racji tego, że jest z nią Filip dam Ci.
~~~
Po tym jak Jan dał mi ubranie dla Vijki wróciłem jeszcze do swojego pierwotnego pokoju i zostawielem je tam łącznie z telefonem dziewczyny.
Następnie wróciłem do Jana i układając się najbardziej na skraju łóżka porównałem zasnąć.
CZYTASZ
Układanka || Jan-rapowanie
FanfictionROBIĘ KOREKTĘ!!!!!!! Jak potoczą się losy córki założyciela SBM Label i początkującego rapera z ogromną ambicją? idę po pół miliona :3 Początek: 18.02.2021 Koniec w drugiej części na profilu <3
