Marzec 2020
Pov: Via
Dzisiaj ma przyjść do mnie Laura. Ja nadal, od ponad tygodnia, nie wychodzę z domu, bo po prostu nie mam na to ochoty. Sto razy bardziej wolę oglądanie seriali na netflixie i jedzenie zamówionego jedzenia niż patrzenie na szczęśliwych ludzi chodzących po Warszawie.
~~~
W związku z przyjściem Laury do mnie postanowiłam posprzątać trochę w mieszkaniu.
Umyłam praktycznie wszystkie naczynia z całego tygodnia, przebrałam pościele, sprzątnęłam całą łazienkę, a na końcu wytarłam kurze i odkurzyłam.
Prawdę mówiąc robiąc to sama chciałam się oszukać, że wszystko jest już okej, a tak naprawdę nie jest.
Cały czas bez przerwy płaczę. Powoli zaczyna brakować mi wody w organizmie, ale cóż.
Więcej też zaczęłam pić sama. Dwa wina na jeden wieczór to normalka.
Dzięki Matczakowi mam też na chacie trochę zioła, dlatego żal byłoby nie korzystać z dobroci natury.
Tak, tymi wyznaniami chcę powiedzieć, że chodzę zjarana i trochę upita, ale to jedyne rzeczy jakie pomagają mi z emocjami.
~~~
Laura ma przyjść na 18, a jest 15:47, dlatego jeszcze przed jej przyjściem postanowiłam się umyć.
Wzięłam do łazienki jakieś dresy, bluzkę Jaśka i bieliznę, napuściłam wody do wanny, a z telefonu włączyłam sobie playlistę na spotyfly mojego taty i innych chłopaków z sbm.
Gdy wody było już idealnie, a piana prawie wylatywała weszłam do wanny i po prostu się położyłam.
Ewidentnie potrzebowałam innego relaksu dla swojego ciała i ducha, niż alkohol i maruhiana.
~~~
Z wanny wyszłam dopiero, gdy woda stała się zimna, a z piany nie zostało nic. Wtedy wytarłam się do sucha i ubrałam przygotowane rzeczy.
~~~
Gdy Nadolska zapukała do drzwi ze zniecierpliwieniem wstałam i otworzyłam.
- Hej słońce. - powiedziała i dała mi buziaka w policzek.
- Stęskniłam się. - przytuliłam przyjaciółkę, a po moich policzkach znów zaczęły lecieć łzy.
- Spokojnie, jestem z Tobą.
- Wiem. Dziękuję, że przyszłaś.
Następnie Laura wyjęła ze swojej torby eklery z cukierni, w której pracuje i postawiła je na wyspie kuchennej.
- Nie mam ochoty tu siedzieć, pójdziemy do mnie? - zapytałam, a ona chyba ogarnęła o co mi chodzi.
- Tak, chodź.
Wspólnie poszłyśmy na moje łóżko. Laura usiadła, opierając się o zagłówek, natomiast ja położyłam głowę na jej kolanach, a nogi skuliłam.
- Jak się czujesz? - zapytała bawiąc się moimi włosami.
- Okropnie.
- Będzie dobrze skarbie.
- No nie wiem. - zaczęłam płakać - Zjebałam.
- Każdy ma prawo do tego, żeby odpocząć.
- Ale mogłam nie robić tego w tej sposób.
CZYTASZ
Układanka || Jan-rapowanie
FanfictionROBIĘ KOREKTĘ!!!!!!! Jak potoczą się losy córki założyciela SBM Label i początkującego rapera z ogromną ambicją? idę po pół miliona :3 Początek: 18.02.2021 Koniec w drugiej części na profilu <3
