153. Naprawdę?

3.2K 139 63
                                        

Dzień dobry po raz trzeci 😬

Mam nadzieję, że spodoba wam się rozdział, zachęcam również do głosowania i komentowania, a także do odpowiedzi na pytania na dole 🥳

Miłego dnia 🤍

§§§

Październik 2021

Pov: Via
Rano obudziły mnie mdłości, przez które musiałam iść do toalety i zwrócić dosłownie cały wczorajszy wieczór.

Oczywiście zaraz przy mnie zjawiła się Laura, która przytrzymała mi włosy i podała ręcznik, gdy skończyłam wymiotować.

- Teraz tak będziesz miała codziennie? - zapytała patrząc na mnie z litością.

- Prawdopodobne do końca pierwszego trymestru tak.

- Czyli do?

- 12/13 tydzień.

- A w którym jesteś?

- Test pokazywał 5 lub 6.

- No to jeszcze trochę przed Tobą.

- Wiem. - powiedziałam i wstałam z toalety, na której siedziałam - Zrobisz coś na śniadanie, a ja wezmę szybko prysznic?

- Zrobię, a na co masz ochotę?

- Naleśniki... i kanapkę z pasztetem.

- Zrobić Ci oba?

- Jakbyś mogła.

- Jakie ty masz zachcianki kobieto...

- I jeszcze weź zrób mi herbatę z miodem.

- Przecież ty nie lubisz miodu.

- Wiem, ale mam ochotę na taką herbatkę.

- Coś jeszcze byś chciała?

- Na razie starczy, dziękuję.

Laura następnie zostawiła mnie samą w łazience, a ja rozebrałam się i weszłam pod prysznic, myjąc też włosy.

~~~

Gdy już wyszłam wytarłam się i założyłam na siebie tylko satynowy szlafrok. Mokre włosy lekko wysuszyłam ręcznikiem, a następnie ubrałam laczuszki i wyszłam z łazienki.

Laura właśnie kończyła smażenie naleśników, a na wyspie stał już talerzyk z kanapkami i herbatka w kubku, który dała mi kiedyś ona na jakieś święta.

- Dziękuję, że jesteś ze mną. - powiedziałam siadając przy wyspie.

- Mam nadzieję, że jak ja będę miała takie zachcianki w ciąży też będziesz ze mną.

- Masz to jak w banku. - zaśmiałam się - Podasz mi z szafy nutelle?

Laura postawiła po chwili słoiczek na blacie, a ja zabrałam się za przygotowanie sobie naleśnika z bananem i nutellą.

Następnie napiłam się herbatki i zaczęłam na zmianę jeszcze naleśnika i kanapkę.

- Smakuje? - zaśmiała się dziewczyna.

- W życiu nie jadłam lepszego połączenia..

- Ja już teraz współczuję Janowi.

- Ja prawdę mówiąc też... Laura, a pojedziesz ze mną do lekarza, proszę?!

- A mogę szybko wziąć prysznic?

- Tak, dam Ci jeszcze jakieś rzeczy.

- No to pojadę.

Układanka || Jan-rapowanieOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz