131. Nie strasz kobieto

2.5K 148 63
                                        

Jak wspomniałam wcześniej kolejny rozdział na dziś 😌

Nadal zachęcam do głosowania i komentowania 😬

Miłej nocy wszystkim ❤️

§§§

Ten rozdział to kontynuacja poprzedniego.

Po dojechaniu do domu od razu przywitał nas Żabson. W pierwszej kolejności podszedł do Janeczka, a potem do mnie.

- Kogo my tu mamy? - zapytał przytulając mnie - Moja ulubiona realizatorka.

- Ciebie też miło widzieć Mati.

- Janeczek puścił Cię tak samą w świat?

- Nie miał wyboru. - zaśmiałam się i wzięłam walizkę, którą przed chwilą wyjął Tomek.

Następnie wszyscy ubraliśmy się do środka. Tak na dzień dobry przywitał nas Kizo, ReTo, ZetHa, Qry i reszta ekipy, która tam była.

- To może pokazać wam pokój? - zapytała Magda.

- Pokój?

- Znaczy pokoje. - zaśmiała się.

- No możesz.

- W takim razie chodźcie za mną.

Kobieta zaprowadziła nas na piętro i pokazała dwie pary drzwi.

- Tutaj mamy pokój dla Olivkii. Co prawda dość mały, ale przynajmniej będziesz sama, a dodatkowo masz swoją łazienkę. - powiedziała pokazując pierwszy z nich - A tutaj Janusz. Niestety, albo stety masz współlokatora w postaci Mateusza.

- Jestem już do niego przywyczajony. - zaśmiał się Walczuk.

- To wy się rozgoście i chodźcie na dół, bo Tomek pokaże wam studio.

- Okej.

Magda zostawiła nas, dlatego teraz z chłopakiem udaliśmy się do swoich pokoi.

Mój był mały, ale strasznie przytulny. Z prawej strony od wejścia było okno z pięknym widokiem, następnie na przeciwko drzwi stało łóżko z szafką, a na lewo od wejścia były drzwi do łazienki i duża szafa.

~~~

Szłam właśnie do studia, które przygotował Tomek. Było ono umiejscowione w takim miejscu, że ja osobiście bym tam go nie zrobiła, ale to ich płyta dlatego się nie wtrącam.

- I jak? - zapytał Borygo.

- Szczerze mówiąc słaba akustyka i wyciszenie, ale jak na płytę nagrywaną w prowizorycznym studiu nie jest źle.

- Czyli uda wam się to ogarnąć?

- Myślę, że tak.

- Okej.

Tomek następnie wyszedł i zostawił mnie z Januszem.

- Dzielimy się jakoś obowiązkami?

- W sumie to możemy, bo i tak są dwa kompy.

- W takim razie może ja się zajmę realizacją i masteringiem, a ty zrobisz mix? - zapytałam chłopaka.

- W sumie to może być tak.

- No okej, to ustalone?

- Tak.

- Okej.

~~~

Układanka || Jan-rapowanieOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz