89. Roman

3.1K 138 46
                                        

Grudzień 2019

Pov: Via
Budząc się poczułam, że Jaśka nie ma obok mnie. Przeciągnęłam się jeszcze pary razy leżąc i podniosłam się do pozycji siedzącej, a widok, który był przede mną mnie dosłownie zszokował.

Stok narciarski między bardzo gęstym i wysokim lasem, a to wszystko w śniegu.

Z pokoju mamy jeszcze wyjść na taras, na którym znajdują się fotele, ale prawdę mówiąc wolę tego nie robić będąc w piżamie.

Po przejrzeniu jeszcze tylko telefonu na szybko wstałam i od razu zauważyłam, że drzwi od łazienki są uchylone, a w środku pali się światło.

Ubierając kapcie, które przed chwilą wyjęłam z walizki udałam się do łazienki, w której Jasiek stał tyłem przy umywalce i mył zęby.

- Dzień dobry misiu. - powiedziałam i przytuliłam się do pleców chłopaka, a moje ręce od razu znalazły się na jego klacie.

Janek najpierw nic mi nie opowiedział, tylko skończył czynność, wytarł buzię ręcznikiem i odwrócił się twarzą do mnie.

- Dzień dobry myszko. - rzucił i dał mi buziaka w czoło - Jak się spało?

- Cudownie, z Tobą w szczególności.

- Mogę powiedzieć to samo.

- A długo już nie śpisz?

- 20 minut może.

- Dlaczego mnie nie obudziłeś?

- I tak musiałem się umyć, więc po co? A w tym czasie, gdy Ty spałaś zamówiłem nam jeszcze śniadanko.

- Zawsze mogłam iść się umyć z Tobą.

- Mogłaś, ale nie poszłaś. Wieczorem nadrobimy. - ostatnie zdanie szepnął mi do ucha i przeniósł swoje usta na moją szyje.

- Wieczorem to wieczorem. - odeszłam od chłopaka - Kiedy będzie to śniadanie?

- Za chwilę powinno być, głodna już jesteś?

- Bardzo.

- To chodź jeszcze do łóżka, poczekamy tam.

- Idź, ja zaraz przyjdę.

- Co będziesz robiła?

- Siusiu muszę.

- Okej. - powiedział Janek dając mi buziaka - Tylko umyj rączki.

- Ja nie Ty, spokojnie.

Jasiek uśmiechnął się tylko i zostawił mnie samą, więc mogłam załatwić swoją potrzebę.

~~~

Przed chwilą przyszło do nas śniadanko z szampanem, a Janek stwierdził, że o okazji moich urodzin musimy zjeść w łóżku.

Ja oczywiście nie miałam nic przeciwko temu, dlatego Jan podał mi talerze na pościel i wspólnie mieliśmy zacząć jeść.

- Zrobisz mi jeszcze zdjęcie urodzinowe? Proszę?! - zapytałam chłopaka.

- Takie z widokiem?

- Jakbyś mógł. I jeszcze z tym kieliszkiem.

- Dobrze, dobrze.

Jasiek zrobił mi mini sesje, dlatego jedząc wstawiłam jeszcze post na instagrama.

via.karas
📍 Słowacja

karas📍 Słowacja

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Układanka || Jan-rapowanieOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz