Ten rozdział to kontynuacja poprzedniego.
Jesteśmy właśnie w jednej z katańskich galerii, a właściwie w sklepie Victoria's Secret. Magda strasznie chciała przyjść tu pooglądać stroje kąpielowe, dlatego wszyscy bez wahania poszliśmy z nią.
Obie z Dubrawską wybrałyśmy sobie parę rzeczy i w parach - ona z Karolem, a ja z Jasiem udaliśmy się do przymierzalni.
- I jak? - spytałam Janka stojąc przed nim w komplecie przepięknej bielizy.
- Na takie zakupy to ja moje z Tobą częściej chodzić. - powiedziała wciąż patrząc na mnie od góry do dołu.
- Odpowiesz na moje pytanie?
- Pięknie wyglądasz.
- Ale lepiej w tym czy tym poprzednim?
- We wszystkim pięknie wyglądasz.
- Ale z tych dwóch bieliz, która lepsza?
- Ta.
- Mi się bardziej ta pierwsza podoba osobiście, to którą kupić?
- Weź obie.
- Janek... mam tu jeszcze trzy inne rzeczy, a nie chce wydawać tu kilkuset euro.
- Mogę Ci kupić, to nie probl...
- Nie.
- W takim razie weź tą, która Ci się bardziej podoba. - powiedział chłopak i zamknął drzwi przymierzali, żebym mogła na spokojnie się przebrać.
Gdy już to zrobiłam spojrzałam jeszcze na oba i zrobiłam wyliczankę, który z nich wybrać. Tak wiem, trochę to dziwne, ale akurat w polskiej Victorii nie ma takich rzeczy.
Padło na różowy, koronkowy komplet, który z tych obu podobał mi się bardziej, dlatego wziąłam go i kilka innych rzeczy, i wyszłam.
- Czekamy za Madzią czy...
- Oni przed chwilą poszli już do kasy, też chodźmy. - rzucił Jan zabierając mi z rąk ubrania i zaczął kierować się w stronę kas. Poszłam za nim i w głowie podliczyłam sobie już mniej więcej ile zapłacę.
- That's all?
- Yes
- Okay, so 281 euros, please. - gdy ekspedientka to powiedziała cała trójka spojrzała na mnie jakby z niedowierzaniem.
- Here you are. - odparłam podając jej gotówkę.
- Thank you. Here’s your change and receipt.
- Thanks. - powiedziałam chowając resztę do portfela - Bye.
- Goodbye.
Janek chwycił tylko w jedną rękę torbę z moimi rzeczami, a w drugą złączył z moja i na początku w ciszy udaliśmy się na jedzenie.
- Ile Ty kupiłaś, że tyle płaciłaś? - zapytał nagle Solar.
- Łącznie 5 rzeczy, ale w tym jeden komplet.
- Ja wydając 120 myślałam, że to trochę dużo, ale jak widać można więcej. - zaśmiała się Dubrawska.
- Nie często mam okazję być tutaj, dlaczego miałam nie korzystać?
- Nie no, bardzo dobrze, że sobie kupiłaś.
- Janowi pewnie też się podobały zakupy, co nie? - zaczął śmiać się Karol.
- Takie to akurat spoko są, można sobie popatrzeć i w ogóle. - rzekł Jaś
- Wiem coś o tym. - rzucił nadal śmiejąc się Solar.
CZYTASZ
Układanka || Jan-rapowanie
FanfictionROBIĘ KOREKTĘ!!!!!!! Jak potoczą się losy córki założyciela SBM Label i początkującego rapera z ogromną ambicją? idę po pół miliona :3 Początek: 18.02.2021 Koniec w drugiej części na profilu <3
