Listopad 2019
Pov: Via
Rano obudziłam się i pierwsze co zobaczyłam to Filip i Kacper, którzy siedzą na łóżku naprzeciwko.
- Dzień dobry. - powiedziałam zaspana.
- No dzień dobry.
- Lubisz długo spać, co nie?
- Oczywiście. - podniosłam się do pozycji siedzącej i rozejrzałam się po pokoju - Janka i Kacper nie ma?
- Śpią jeszcze.
- Yhym.
- Ale my już pójdziemy na śniadanie, co?
- No możemy, głodna jestem.
- To się ubierz i chodź do nas. - powiedział Filip wychodząc.
Gdy oni wyszło ubrałam na siebie spodenki, które leżały na szafce nocnej i spojrzałam na wyświetlacz telefonu.
Pierwsze co ujrzałam, to tapeta ze śpiącym Jaśkiem, a następnie spojrzałam na godzinę. 9:51. Teraz nie dziwię się, że Jana jeszcze nie ma, bo założę się, że on dopiero niedawno zasnął.
~~~
Siedzimy właśnie w hotelowej restauracji. Doszedł do nas też drugi Kacper, więc na spokojnie zaczęliśmy jeść.
- Nigdy więcej nie śpię z Janem. - rzucił Kacper, po zapytaniu tak minęła mu noc.
- Niech zgadnę. - zaczęłam - Najpierw zrobił z Ciebie małą łyżeczkę, potem jak usnął ścisnął Cię leżąc na Tobie, następnie dał buziaka w szyję i miział po głowie. W nocy parę razy obrócił się tyłem, a rano albo zarzucił Ci rękę na brzuch, albo położył Ci się na klacie dając buziaka.
- Jeszcze tuląc się cycków szukał.
- No, no.
- Skąd Ty to wiesz? - zapytał Filip.
- Śpię z nim od czerwca. Doskonale znam jego każdy ruch w nocy.
- Ale to takie urocze jak całuje przez sen. - zaśmiał się drugi Kacper.
- No bardzo, w szczególności jak już zasypiasz, a Janek dosłownie liże szyję.
- Nie marudź już.
- Ale brakowało mi ogólnie kogoś do przytulenia w nocy.
- Dziś zapraszam do mnie. - usłyszałam za sobą głos Jana.
- Dzisiaj w swoim łożu ugości mnie Laura.
- Ale przecież ona jest w Warszawie.
- Wiem, ja też za trzy godziny będę.
- Co?
- Za godzinę mam pociąg do Warszawy i wracam do domu.
- Oliv... - zaczął mój chłopak.
- A teraz przepraszam, ale chce się ubrać. - powiedziałam wstając i wystawiając rękę w stronę Janka - Karta.
Chłopak dał ją patrząc mi w oczy. Jego piękne, błękitne źrenice patrzyły na mnie, a mi się znów zachciało płakać, dlatego szybkim krokiem odpuściłam restaurację i udałam się do windy.
~~~
W pokoju przebrałam w komplet czarnych dresów, różowe skarpetki i przy okazji związałam sobie jeszcze włosy w dwa koczki.
Spakowałam też swoją walizkę i z trudem powstrzymałam się od ogarnięcia rzeczy chłopaka.
Teraz już prawdę mówiąc nie jestem zła na Jana. Jest mi po prostu przykro, w chuj przykro przez to co wczoraj się działo, ale z drugiej strony jestem gotowa, żeby pogodzić się z nim i żyć tak jak wcześniej.
CZYTASZ
Układanka || Jan-rapowanie
FanfictionROBIĘ KOREKTĘ!!!!!!! Jak potoczą się losy córki założyciela SBM Label i początkującego rapera z ogromną ambicją? idę po pół miliona :3 Początek: 18.02.2021 Koniec w drugiej części na profilu <3
