Mija ponad 2 lata odkąd Uzumaki Naruto wyruszył w podróż rozpoczynając tym samym trening pod okiem jednego z Legendarnych Yonninów - Jiraiyi. W ciągu tych lat, Otsutsuki Mikaira wyrasta na piękną i równie potężną shinobi kształcona pod czujnym okiem...
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
***
Zaraz potem oboje przybrali formy ogoniastych bestii, a Hinatę, która trzymała dłoń Naruto otoczyła chakra Kyuubiego
- Do dzieła, Hinata, Mika-chan!- zawołał Naruto
- Tak!- potwierdziły obie
- Usahime, zebrałem odpowiednio dużą ilość chakry. Możemy zająć się dzieleniem się nią.- oznajmiła Okuninushi
- Tak.- potwierdziła z uśmiechem.- Naruto, czas wesprzeć siły naszego sojuszu naszą chakrą.- oznajmiła
- Tak.- potwierdził kiwając głową i uśmiechając się. Zaraz zaczęli zawiązywać pieczęcie
- Kage Bunshin no Jutsu!- powiedzieli jednocześnie tworząc po trzy klony cienia, które rozproszyły się do członków sojuszu i dotykając ich przekazywali swoją chakrę pomarańczową Kyuubiego oraz białą Reibi
Choji oraz dwójka członków klanu Akimichi powiększyli się łapiąc ogony, dając tym samym czas dla Ino i Shikamaru, którzy mieli wykonać plan stworzony i przekazany przez Shikaku jeszcze przed śmiercią. Ino zdołała przejąć kontrolę nad umysłem Obito, a Shikamaru połączył swój cień z Juubi - z kolei do jego cienia zaczęli dołączać się pozostali członkowie klanu Nar
Guy, Tenten i Lee zebrali się przy ciele Nejiego. Lee nie potrafił powstrzymać łez trzymając w ramionach przyjaciela i rywala
- Lee, skończ się mazać!- polecił Guychcąc uspokoić ucznia, choć sam cierpiał
- Lee...- zaczęła Tenten, sama wciąż niedowierzając w to wszystko
- Lee, dopóki nie porzucimy jego przekonać, będzie żył połączony z nami w naszych sercach.- powiedział spokojniej już Guy
- Pozwólcie, że czymś się z wami podzielę.- odezwał się Obito zwracając na siebie uwagę.- To właśnie te połączenia sprawiły, że stałem się takim człowiekiem. Więzi mogą stać się również przekleństwem!- oznajmił
- Naruto, Mikaira, to ode mnie usłyszeliście słowa: "Nikomu nie pozwolę zabić moich przyjaciół". Te słowa były dla mnie czymś w rodzaju ostrzeżenia. Nie byłem w stanie uratować wielu przyjaciół. Dlatego cały czas powtarzam sobie, że tym razem mi się uda. Jednak później i tak okazuje się, że ponownie zawiodłem. Przyjdzie mi się mierzyć z tymi ranami do końca mojego życia.- powiedział szczerze Kakashi
- Właśnie dlatego jesteśmy "ninja", czyli ci, którzy znoszą cierpienia.- stwierdził Naruto.- Nigdy nie pozwolę ci o sobie zapomnieć. Jednak to właśnie te rany są dowodem na to, że nasi kompani wciąż żyją w naszych sercach.- powiedział pewnie
- Przyjaciele stworzeni we śnie, by nie zostać zranionym, nie są prawdziwi. W ten sposób wymazałbyś z serca prawdziwych przyjaciół! Nawet jeśli ta więź jest przekleństwem, nie chcę pozbywać się z serca prawdziwego Nejiego!- dopowiedziała Mikaira