Na przerwie jak usiadłam przed szkołą, westchnęłam, widząc że Sam idzie w moją stronę. Świetnie. Chciałam wstać, ale ktoś obok mnie usiadł i na mnie spojrzał. Nico.
- Często się zrywasz?
- Hm?
Wstał i wystawił do mnie rękę, przez co zmarszczyłam brwi i się lekko uśmiechnęłam.
- Poważnie?
Wzruszył ramionami, więc spojrzałam na Sama, który się gapi i znowu przeniosłam wzrok na Nico. Złapałam jego dłoń, którą do mnie wystawia, a on się uśmiechnął i poszedł w stronę parkingu, przez co zmarszczyłam brwi. Co jest? Ma prawko? Samochód? Podeszliśmy do Niebieskiego BMW, przez co chciałam zmarszczyć brwi, ale się powstrzymałam. Nie udawaj takiej zdziwionej, debilko. Twój ojciec jeździ najnowszym Audi, a matka Mercedesem.
- Wskakuj.
Otworzył mi drzwi od strony pasażera, więc wsiadłam i się lekko uśmiechnęłam. Nie spodziewałam się tego.
Sam 🤢:
Wiem że jesteś wściekła, ale nie ufaj przez to byle komu
Sam 🤢:
Możemy pogadać?
Ja:
Nie ufam byle komu
Ja:
I to moja sprawa z kim się umawiam, tak samo jak to jest twoja sprawa z kim ty się umawiasz
Sam 🤢:
Kurwa
Sam 🤢:
Nie umawiam się z nią
Ja:
Skąd mam wiedzieć?
Ja:
Nic mi nie mówisz
Ja:
Ja mam być szczera w stosunku do ciebie, jak ty mnie okłamujesz?
Sam 🤢:
...
Sam 🤢:
Nie okłamywałem cię, jeśli byś spytała, bym Ci powiedział
Ja:
KURWA CZŁOWIEKU
Odłożyłam telefon i odchyliłam głowę, jak Nico ruszył.
- Masz na coś ochotę?
- Na pizzę.
Zawsze mam ochotę na pizzę.
Pojechał w stronę jakiejś restauracji, a tu na mnie spojrzał.
- Nie jemy w lokalu, nie ma szans.
Powiedział, przez co się uśmiechnęłam.
- Możemy gdzieś indziej... Jak chcesz. Jeśli znasz fajne miejsce, spoko, możemy tam zjeść. Mi to nie przeszkadza.
- Zajebiście. Co chcesz?
- Hawajska z bekonem i kukurydzą.
- Co ku... Okej, spoko, jasne. Hawajska z bekonem i kukurydzą.
Chciał wysiąść, więc wyjęłam od razu portfel.
- Dam ci pie...
- Przecież mogę zapłacić. Daj spokój.
- Nie, nie chcę żebyś za mnie płacił. Może kiedyś, ale nie teraz.
Uśmiechnął się i kiwnął głową. Naprawdę mi się podoba.
- Okej... Niech Ci będzie.
- Mam tylko gotówkę.
Zaśmiał się, odchylając głowę do tyłu, a ja rozchyliłam usta, doskonale wiedząc o co mu chodzi. Nie wierzę że połączył fakty. Córka byłej szefowej gangu ma tylko gotówkę, no ciekawe dlaczego.
- Ja akurat mam na karcie.
- W takim razie będziesz miał gotówkę.
- Czystą?
