Usiadłam na swoim miejscu, a po chwili weszła tu Monic z Jadenem. Jaden usiadł obok mnie, a ona przed nami i się do mnie uśmiechnęła.
- Jak się czujesz?
- Dobrze.
Uśmiechnęłam się, a on westchnął. Serio czuję się zajebiście.
- Nie udawaj... Ej, możemy wyskoczyć na jakiś obiad po szkole.
- Serio wszystko okej.
- To może... Co powiesz na imprezę? Nie, jednak nie. To chyba zły pomysł.
- Odpuść.
- Jesteś na mnie o coś zła? Wiem że jest Ci przykro, ale...
- Chciałeś mnie przelecieć?
Uniósł brwi, przez co westchnęłam. Muszę się opanować.
- Co?
- Słyszałeś.
- Nie. W sensie, chciałbym, ale tego nie zrobię.
- Chciałbyś?
- Jasne - wzruszył ramionami - jesteś ładna. Sporo facetów w szkole zwróciło na ciebie uwagę.
- Co?
- Milion razy mnie o ciebie pytali. Czy jesteś wolna, czy da radę cię poderwać. Nie podchodzą bo prawie z nikim nie gadasz.
- Co z tego że z nikim nie gadam?
- Zwyczajnie się boją że ich odpechniesz.
- Czyli jeśli byś miał okazję...
- Nie, Vic. Jeśli bym miał okazję to i tak bym tego nie zrobił.
- Pocałowałeś mnie.
- Ale bym cię nie przeleciał, nawet jeśli chcę i byś się zgodziła.
- Dlaczego?
- Bo Monic to moja siostra. Mimo wszystko mam zasady.
Zaśmiałam się i na niego spojrzałam, kręcąc głową.
- Czyli.... Wiesz, że jestem wrażliwa, wiesz, że szybko się przywiązuję, ale mimo to postanowiłeś i tak mi zrobić nadzieję.
- Co?
- Tylko z Blake'iem byłam bliżej, Jaden. Postanowiłeś mnie pocałować, złapać za dupę i zachowywać się jakby..
- Zgodziłaś się. Nie odepchnęłaś mnie. Co, mam Ci teraz zaproponować żeby pójść do łóżka? Nie zrobię tego.
- Nie mam zamiaru iść z tobą do łóżka, ale tak się nie robi, jak wiesz, że dziewczyna jest wrażliwa i szybko się przywiązuje.
- Nie miałem zamiaru ci zrobić nadziei.
- I nie zrobiłeś.
- Co?
Spojrzał na mnie, a ja wzruszyłam ramionami. Dobra Jaden to crush mojego życia, ale musi wiedzieć że się tak nie robi.
- Mi nie zrobiłeś nadziei, ale innej mógłbyś zrobić. Znam cię, wiem jaki jesteś.
- Jaki?
- Okej pocałowałeś mnie. I co później robiłeś? Pojechałeś do domu i o mnie myślałeś?
Nic nie powiedział, patrząc na plecy Monic.
- Ja ci powiem co robiłeś. Pieprzyłeś się z jakąś. Wiem to.
