152. "Sama już zabija."

1.5K 146 26
                                        

Po kilku godzinach zeszliśmy na dół, a tu na niego spojrzałam.

- Mogę zadzwonić?

Dał mi telefon, więc wpisałam numer Blake'a. Jedyne numery które pamiętam to do Blake'a, Sama i mamy. Do taty w ogóle nie potrafię zapamiętać.

- Blake Willia...

- Mogę u ciebie chwilę posiedzieć?

- W końcu się odezwałaś. Widziałem wiadomości, co się stało?

- Nic.

- Nie mogę się dodzwonić do ciebie, do twojej matki, ani do ojca. Co się u was dzieje?

- Nic, Jezu.

- Gdzie mam podjechać?

Usłyszałam w tle damski głos, przez co westchnęłam.

- Jednak nie przyjeżdżaj... Poradzę sobie.

- Bianca.

- Później się odezwę. Nie martw się.

- Słyszałaś ją..

- Po prostu nie chcę Ci sprawiać problemu. Masz ważne sprawy do załatwiania, masz swoje życie. Nie po to nie masz dzieci, żeby się mną zajmować.

- Kurwa, podaj mi adres.

- Blake, dam sobie...

- Zaraz będę.

- Skąd...

- Myślisz że będąc szefem gangu nie potrafię namierzyć czyjegoś telefonu?

- Naprawdę nie przyjeżdżaj.

- Daj mi dziesięć minut. Mogę też zabrać tego całego Nico, jeśli chcesz spędzić z nim czas, nie mam z tym problemu. Po prostu masz być bezpieczna, a nie się szlajać po mieście. Kocham cię.

Rozłączył się, przez co westchnęłam.

- Będzie za dziesięć minut.

- Poczekam z tobą.

- Chce też ciebie zabrać.

- Hm?

- Mhm.

- Po co?

Wzruszyłam ramionami i usiadłam na krawężniku, a jak przyjechał, wysiadł z samochodu i do mnie podszedł.

- Wstawaj, piękna.

Pomógł mi wstać i się zaśmiał, kręcąc głową.

- Znowu paliłaś i się najebałaś.

- Daj mi spokój.

- Wskakuj.

Otworzył mi drzwi, więc spojrzałam na Nico, tak samo Blake.

- Możesz jechać z nami. I tak mam dzisiaj kilka spraw, będzie siedziała sama.

Zerknął na mnie i wsiadł z tyłu.

- Możemy podjechać do sklepu po coś do picia.

Spojrzałam na Blake'a, a on się zaśmiał i kiwnął głową, ruszając.

- Jakiś sok, tak?

- No o to mi chodzi.

- Zapnij pas.

- Już się robi, szefie.

Zrobiłam to, o co poprosił i usiadłam wygodniej, patrząc na tych idiotów, którzy jeżdżą po ulicy. Zobaczyłam że jakiś się wepchnął przed nas, więc chciałam otworzyć okno, ale jest zablokowane.

One Girl - Two FacesOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz