Jak wypaliliśmy, poszliśmy do mnie do pokoju i westchnęłam, kładąc się od razu na łóżku. Zjarałam się totalnie. Nico się nade mną pochylił i się lekko uśmiechnął.
- Dobry towar.
- Nie znam się, ale tak.
- Zajebisty.
Zjechał wzrokiem na moje usta, ale odwrócił wzrok i położył się obok. Halo no nie. Potrzebuję go blisko.
- Wracaj tu.
- Daję Ci przestrzeń.
- Nie chcę żadnej przestrzeni.
Spojrzał na mnie i się zaśmiał, kładąc rękę na moim brzuchu.
- Zdecyduj się, błagam.
Z powrotem się nade mną pochylił, przez co się uśmiechnęłam.
- Masz zajebisty uśmiech.
Jeszcze szerzej się uśmiechnęłam, a on się zaśmiał i pokręcił głową, opadając na mnie. Nie byłam aż tak blisko z chłopakiem, nie licząc Sama. Chcę to zrobić. Zrobiłam się jakoś dziwnie napalona i też chcę w końcu zamienić złe wspomnienie na dobre.
Pocałował mnie i westchnął. Mocno ścisnął rękę na moim biodrze, lekko się ode mnie odsuwając.
- Możemy coś obejrzeć, albo...
- Jesteś spięty.
Zmarszczyłam brwi, a on spojrzał na mnie wymownie.
- Ciekawe dlaczego, co?
- Właśnie nie wiem.
- Bo dajesz mi różne znaki. Raz tak, raz nie, a zaraz będzie że może.
- Jestem na tak.
Zaśmiał się, od razu mnie całując, więc przejechałam dłońmi po jego ramionach i się lekko uśmiechnęłam. Czuję że nie wie co zrobić z dłońmi.
Spojrzałam na niego i widząc jego wzrok, jakoś automatycznie chciałam ścisnąć uda. Powstrzymuje się i to mocno.
- Serio proponuję jakiś film.
O Jezu ta chrypka. Kuurwaa. On ledwo wytrzymuje. Tym razem ja go pocałowałam, a on westchnął, obracając nas tak, że ja na nim siedzę. Zajebista pozycja i najlepsze jest to, że go czuję i to dość mocno. Pochyliłam się i go pocałowałam, a on położył rękę na moim biodrze, ale tym razem już niżej niż wcześniej. Westchnęłam i na niego spojrzałam, lekko się uśmiechając. Jego wzrok naprawdę płonie.
- Włączamy ten film?
Uniósł brwi, przejeżdżając dłonią po mojej nodze. Uśmiechnęłam się, a on pokręcił głową i westchnął.
- Możemy też porozmawiać. Co tylko chcesz.
- Okej... W takim razie zacznij.
Chciałam z niego zejść, ale przytrzymał mnie w biodrach i uniósł brwi, przez co się uśmiechnęłam. Mi też podoba się ta pozycja. Nic nie powiedział, tylko odchylił głowę do tyłu, a po chwili na mnie spojrzał.
- Nico...
- Hm?
- Dalej jesteś spięty.
- Bo się powstrzymuję.
- Po co?
- Bo nie chcę nic zjebać? Naprawdę, wiem przez co przeszłaś i nie chcę w żaden sposób naciskać. Zjarałaś się i dlatego teraz nic do tego nie masz.
- Myślę trzeźwo.
- Kierują tobą emocje. Myślisz że na trzeźwo dałabyś się dotknąć?
