181."Blake'owi odpierdala."

1.6K 142 56
                                        

Następnego dnia jak zatrzymaliśmy się pod jakimś domem, rozejrzałam się i uśmiechnęłam. Stresuję się, ale też jaram.

- Uważaj, mnie przy pierwszym spotkaniu zwyzywała.

- Świetnie.

Jak weszliśmy, ona po chwili zeszła i się uśmiechnęła.

- O mój boże Blake słuchaj teg... Kto to? Twoja córka? Żona? Dziewczyna? Narzeczona?

Jest piękna. Ma lekko ciemną karnację, po prostu jakby była opalona, czarne włosy, naturalna. Ma piękną sylwetkę i jest cholernie chuda. Wydaje mi się że ma anoreksję, ale może mi się wydaje. Jest zwykłego wzrostu, wydaje mi się że ma z metr siedemdziesiąt. Jest lekko wyższa ode mnie.

- Córka Victorii.

- Czyli jesteś jej wujkiem.

- Tak jakby. Nie z krwi i kości. Bianca, to Lisa... Lisa, Bianca.

- To ta z którą byłeś w łóżku?!

Blake się zaśmiał i odchylił głowę, przez co rozchyliłam usta i go walnęłam.

- Powiedziałeś?

- Twoja matka powiedziała. Za bardzo się rozgadała.

- Będziemy kuzynkami?

Lisa zmarszczyła brwi, więc Blake kiwnął głową.

- Też jest Sam, ale nie mógł przyjechać.

Blake usiadł na kanapie, więc ja z Lisą też.

- Uuu jaki Sam? Czekaj, niech zgadnę. Victoria będzie chciała mnie z nim zeswatać. Jak nic! Przystojny? A to nie jest ten... O mój boże, chyba Victoria o nim mówiła.

Faktycznie jest rozgadana. Idealnie pewnie dogaduje się z mamą.

- Dokładnie ten.

- Chcę zobaczyć jego zdjęcie. Macie?

Wyjęłam telefon i weszłam na jego Instagrama, od razu jej pokazując jedno zdjęcie bez koszulki. Ona rozchyliła usta, biorąc mój telefon do ręki.

- I ty się za niego nie wzięłaś? Ma dziewczynę?

- Nie chce być w związku... Próbowałam go z kimś związać jakkolwiek, ale on jest uparty i nie chce.

- Nie spotkał tej jedynej. Okej, to jest typ, który zalicza każdą, uważa się za najlepszego i... Jest szkolnym przystojniaczkiem, który gra w piłkę. Wygląda na takiego.

- To prawda, wygląda na takiego - zaśmiałam się - ale jest serio bardzo przyjemny i uczuciowy. Zalicza każdą, ale nie rani. Wiesz o co chodzi?

- Idealny! Jest kapitanem drużyny?

- Nie, nie gra w piłkę.

Zaśmiałam się i zmarszczyłam brwi. Nawet nie znam szkolnego kapitana.

- A ty masz problemy w szkole? Lub on? W sensie, wiesz... Przez to, kim była twoja matka.

- Wiesz?

Uniosłam brwi. Myślałam że jej nie mówił.

- Powiedziałem jej niedawno, żeby wiedziała w co się pakuje.

Uśmiechnęłam się i kiwnęłam głową.

- Nienawidzą mnie w szkole. Sam akurat jest lubiany, szczególnie oczywiście przez dziewczyny.

- Nic dziwnego.

Zaśmiała sie, kiedy przyszła mi jakaś wiadomość. Spojrzała i od razu oddała mi telefon.

One Girl - Two FacesOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz