153. "Dobrze strzelasz?"

1.5K 146 44
                                        

Dostałam wiadomość, więc wyjęłam telefon. To mama!

Mamuś 😮:
Kochanie poszłaś do szkoły?

Kochanie. Kochanie! Nie jest zła. Nie napisałaby "kochanie", jeśli byłaby zawiedziona lub zła.

Ja:
Tak

Mamuś 😮:
Wszystko tam w porządku? Nie czepiają się?

Mamuś 😮:
Nie patrzą jakoś krzywo?

Ja:
Rozmawiałam normalnie z Barbie

Ja:
Nawet się śmiałyśmy

Mamuś 😮:
Nie pierdol

Mamuś 😮:
Barbie?

Mamuś 😮:
O mój boże

Ja:
I Nico mnie pocałował

Mamuś 😮:
NIE PIERDOL

Mamuś 😮:
O KURWA

Mamuś 😮:
Żartujesz sobie czy ty tak na poważnie?

Ja:
POWAŻNIE

Uśmiechnęłam się lekko i odłożyłam telefon na bok, od razu przenosząc wzrok na nauczycielkę.

- Bianca, rozwiążesz może ten przykład?

- Oczywiście, że rozwiążę.

Wstałam i podeszłam do tablicy. Chwilę patrzyłam na ten przykład i po chwili go rozwiązałam. Prosty. Czuję się jak idiotka, ale lubię matematykę.

- Dostanę jakiegoś plusika?

- Nie dostaniesz minusa.

Zaśmiałam się i usiadłam z powrotem, biorąc od razu telefon do ręki.

Mamuś 😮:
Jaram się

Mamuś 😮:
Serio

Mamuś 😮:
SYN JADENA

Mamuś 😮:
Tego jebanego debila

- Kurwa, poważnie?

Nico się zaśmiał, więc na niego spojrzałam.

- Musisz czytać?

- Widziałem jak byłaś przy tablicy. Zostawiłaś ten telefon na ławce, ekranem do góry. Nie dało się nie spojrzeć.

Pokręciłam głową i się uśmiechnęłam.

Po lekcjach, jak zobaczyłam Blake'a pod szkołą, podeszłam do niego i go przytuliłam.

- Hej...

- Siema piękna. Jest taki plan... Ja mam kilka spraw do ogarnięcia, więc cię odwiozę i...

- Pojadę do domu. Pisałam z mamą... I chyba nie jest źle.

- To cię odwiozę do domu.

- Na pewno? Jak Ci się spieszy to jedź, dam sobie radę.

- Mała.

- Okej, już.

Zaśmiałam się i wsiadłam do jego samochodu, kiedy Nico z Samem i Barbie podeszli do samochodu. W sensie, Amelia. Wysiadłam i na nich spojrzałam, marszcząc brwi.

- O co chodzi?

- Masz plany?

Nico na mnie spojrzał, więc przejechałam wzrokiem po nich wszystkich i kiwnęłam głową.

- Tak? W sensie, jadę do domu. Spokojnie, nie idę znowu pić.

- Odwiozę ją, możesz jechać.

One Girl - Two FacesOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz