Następnego dnia dostałem wiadomość od bliźniaków.
Brad 👯♂️:
Załatwiła to już
Brad 👯♂️:
Jebana wybiła ich wszystkich nie wiem jakim cudem
Brad 👯♂️:
Z jednym leci do Londynu
Ja:
Moze miała tam jakieś znajomości?
Brad 👯♂️:
Pewnie wtyki w tym gangu
Brad 👯♂️:
Mówiłem Ci że nie jest głupia
Brad 👯♂️:
Będzie za kilkanaście godzin
Ojciec tu wpadł z telefonem w ręku i na mnie spojrzał.
- Co ona kurwa robi na Florydzie?!
- Co?
- Kupiła bilet na lotnisku na Florydzie! Dokładniej to w Orlando. Kurwa mać Angel!
- Podobno wraca.
- Oby, ma przejebane.
Przyłożył telefon do ucha, ale jak nie odebrała, wyszedł stąd, przez co westchnąłem i się zaśmiałem. Okej mimo wszystko ojciec to komedia. Z Victorią szczególnie.
Po kilkunastu godzinach, jak samolot miał niby wylądować godzinę temu, zadzwoniłem do niej, ale nic. Jeśli leciała tym samolotem, powinna być już w Londynie. Miałem już dzwonić do Brada, kiedy przyszło mi powiadomienie że coś wstawiła. Ja pierdole. Jest na basenie, na pewno nie w Londynie bo tu jest kurwa pochmurno. Kurrrwaaa.
Ja:
Vic nie ma w Londynie
Brad 👯♂️:
Jest sprawa
Brad 👯♂️:
Nie było jej w samolocie
Brad 👯♂️:
Wysłała tego typa i tyle
Ja:
Domyślilem się
Ja:
Jaaa pierdooole
Pov. Hugo.
Usiadłem na łóżku, a po chwili poczułem że ktoś na mnie wskoczył.
- Kurwa mać.
- Jak tam?
Emily się zaśmiała. Uniosłem brwi, patrząc na nią i odchyliłem z powrotem głowę. Ani razu Vic mi nie odpisała. Nie wiem czy ona w ogóle żyje. A nie, sorry, wstawia sobie zdjęcia ale żeby odpisać to po chuj.
- Zajebiście.
- Nie martw się, wróci.
- Jest na jebanej Florydzie. Dobrze wiesz po co.
Kiwnęła głową i westchnęła, opadając obok mnie.
- Nic jej nie będzie... Nie martw się. Wiesz po co wstawia te zdjęcia?
- Skąd mam wiedzieć? Nie czytam jej w myślach, szczególnie na głodzie.
- Informuje was że żyje. Tak mi się przynajmniej wydaje. Instagram to chyba sposób przekazywania wam informacji. Oznaczyła gdzie jest jak była na Florydzie, teraz nie. Pokazuje wam że żyje, żebyście się nie martwili.
- Za bardzo skomplikowane.
- Wstawiła zdjęcie?
Spojrzałem na te zdjęcie i kiwnąłem głową. Jest na jakimś basenie... W sensie, w hotelu. Tak mi się wydaje. Dalej widać jakiś parking, a ona tak zajebiście się uśmiechnęła. Ja pierdole. Widać że jest lepiej... To szczery uśmiech. I to kurwa z dołeczkiem.
