200. "Pokaż mi oczy..."

2.6K 157 39
                                        

Spojrzałam na Diego i złapałam go za rękę, od razu ciągnąc z daleka od nich.

- Diego... Daj jej trochę luzu.

- Kurwa, nie potrafię.

- Ej, pamiętasz że miałam dobry kontakt z tatą... Kłóciliśmy się, ale... Naprawdę mieliśmy zajebisty kontakt. Dalej mamy, ale chodzi mi bardziej jak miałam te osiemnaście lat. Wiesz dlaczego? Bo się aż tak nie wtrącał. Jasne, miał swoje odpały i tak dalej, szczególnie przy tobie i Nico, ale nie mówił mi z kim mam się spotykać...

- Ale Luis, do cholery?

- Wyobraź sobie że ty jesteś moim Luisem. Cholernie mocno cię kocham, ale nie wtrącaj się aż tak...

Kiwnął głową, przez co się uśmiechnęłam i go pocałowałam, a po tym poszłam na górę do Sophie. Mogę ich chwilę podsłuchać? Tak, oczywiście że tak. O niczym nie rozmawiają... Kurwa no. Zapukałam i weszłam, przez co Sophie się zerwała. Przerwałam im w czymś?

- Nie chciałam przeszkadzać - uśmiechnęłam się - za piętnaście minut zejdziecie? Już nie będzie nic mówił.

Kiwnęła głową i na mnie spojrzała.

- Jest na mnie zły? Nie chciałam tak na niego naskoczyć.

- Nie... Nie jest. Nie przejmuj się.

Ja pierdole jak się jaram ich relacją. Będą kiedyś razem? Już są? To będzie przyjaźń z korzyściami? Albo już jest? Kuurwaa.

Zeszłam na dół i spojrzałam na resztę, rozkładając jedzenie na stole.

- O tak, kocham cię. Jestem tak głodny...

- Ja tak samo.

Blake się zaśmiał, kiedy weszła tu Sophie z Luisem.

- Nic dziwnego, gastro męczy.

- O moja gwiazda przyszła.

Blake się zaśmiał, przytulając ją.

- Mała, czy zioło zabija?

Spytał, dalej ją przytulając.

- Chyba nie, nie wiem.

- A wódka?

- Tak?

- Czy zioło źle wpływa na organizm?

- Czy ty mi próbujesz udowodnić ze zioło jest mega a wódka fuj?

- Może?

Blake się zaśmiał, a ona lekko uśmiechnęła i pokręciła głową.

- Dobra nie przekonuj jej do zioła.

Diego ją do siebie przytulił, stojąc za nią i powiedział jej coś po cichu. Niech się dogadają... Bo naprawdę nienawidzę jak są pokłóceni. Jedno ma później zły humor i drugie, do jednego ani do drugiego nie da się dotrzeć i przez to każdy musi uważać na to co mówi.

- Dobra, jemy?

Usiadł przy stole i nałożył sobie dość sporą porcję, przez co się zaśmiałam.

Następnego dnia weszłam do pokoju Sophie i usiadłam na łóżku, a ona uniosła wzrok znad laptopa i odłożyła go na bok.

- Coś się stało?

Uniosła brwi.

- Nie, chcę porozmawiać.

- Och, no okej.

Zobaczyłam na jej szyi śliczny naszyjnik, przez co się uśmiechnęłam.

- Od Luisa?

- Mhm... Tak... Z wygrawerowanym rokiem.

To już koniec opublikowanych części.

⏰ Ostatnio Aktualizowane: Dec 07, 2021 ⏰

Dodaj to dzieło do Biblioteki, aby dostawać powiadomienia o nowych częściach!

One Girl - Two FacesOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz