15. "Zakochujesz się!"

2.7K 188 180
                                        

Rano westchnęłam i się podniosłam, od razu uśmiechając. Jejku... Spojrzałam na telefon i opadłam z powrotem na łóżko, kręcąc głową.

- Masz wodę i tabletkę. I mi na trzeźwo opowiedz.

Monic tu weszła.

- Jest idealny... Ma brata, jego kuzynka nie żyje bo przedawkowała, ale on nie bierze i nie ma zamiaru... I ma pieska. Yorka.

- Jezu tak cholernie się cieszę że z takim szczęściem o kimś mówisz. Od Blake'a nigdy się nie cieszyłaś przez faceta.

- Mogę się umawiać z innym? Blake jest cudowny, ale...

- Byłaś z nim dwa lata. Oczywiście że możesz się umawiać z innymi. Vic, Blake to ćpun. Wiem że się zmienił i już nie bierze, ale jednak jak z tobą był to ćpał. Pamiętasz jak się o niego martwiłaś bo znikał na kilka dni?

- Tak... Pamiętam...

- Hugo to dobry facet, mam taką nadzieję.

- Ani razu mnie nie złapał za dupę.

Zaśmiałam się, tak samo i ona.

- To było dla niego pewnie ciężkie jak miałaś spódniczkę.

- Ale się upiłam.

- Każdemu się zdarza.

Hugo Boss:
Wpadnę o 15

Uśmiechnęłam się, kręcąc głową.

- Napisał?

Pokiwałam głową, a ona się zaśmiała.

- Zasługujesz na dobrego faceta.

Po szkole pojechałam do siedziby i tu usiadłam, podgrzewając sobie makaron bliźniaków. Pozwolili mi wziąć. Trochę. Nałożyłam sobie na talerz i poszłam do salonu, a tu zjadłam trochę.

- Ale to zajebiste.

Spojrzałam na nich z pełną buzią.

- Mamy gościa.

Oboje wstali, więc machnęłam ręką.

- Niech spierdala. Mam makaron. Właśnie, jeśli chodzi o wywóz narkotyków to...

- Zmieniliśmy logo ciężarówek i zaczęliśmy używać łodzi podwodnych. Szczególnie do koki.

- Zajebiście. Uwielbiam was.

- Przypomnę ci o gościu.

- Niech ten jebany gość spierd... Hugo.

Zauważyłam go, a on się uśmiechnął i uniósł brwi.

- Mogę pójść.

- Hm? Nie, zostań. Hej.

Uśmiechnęłam się, a on mnie przytulił i oparł się o kanapę.

- Jak główka?

- Już dobrze.

Rozejrzałam się i pociągnęłam go do pokoju, a tu na niego spojrzałam.

- Przepraszam że się upiłam... Nie spodziewałam się że to zrobię.

- Możesz mi to wynagrodzić kolejną randką.

Zaśmiał się, przez co się uśmiechnęłam.

- Mam twoją bluzę, tylko że jej nie wzięłam ze sobą.

- Nie potrzebuję jej.

Ktoś tu wpadł, przez co westchnęłam.

- Czy wy kurwa nie potraficie pukać?

One Girl - Two FacesOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz