W następnym tygodniu po lekcjach jak zobaczyłam Dave'a, zaśmiałam się i do niego podeszłam, od razu go przytulając.
- Lubię cię taką.
Zmarszczył brwi.
- Co? Jaką?
- No taką. Nie Lisicę, tylko... Victorię.
- Nie przyzwyczajaj się.
- Załatwiłem fajną miejscówkę żebyś mogła poćwiczyć. Pojutrze wyścig.
- Wiem... A dzisiaj przyjeżdża moja babcia.
- Poradzisz sobie. Jak coś to u mnie są otwarte drzwi.
Zobaczyłam jak tata parkuje obok nas i po chwili wysiadł.
- Mała? Kto to?
Zaśmiał się i oparł się o swój samochód.
- Uh... Po co przyjechałeś?
- Bo jadę odebrać twoją ukochaną babcię z lotniska?
- Też muszę?
- Twój chłopak? Ostatnio często cię znowu nie ma w domu.
- Nie, on uczy mnie... Jeździć na motorze.
Odchyliłam głowę do tyłu, nie mając innego pomysłu. Fatalny pomysł.
- Słucham? Uczysz jeździć moją córkę na maszynie śmierci?
- Jest pod moim okiem ani razu nie upadła, nie spadła ani...
- Jeśli coś jej się stanie...
- Tato no błagam.
- Ćpa, widzę to. I jak nic sprzedaje, albo należy do jakiegoś cholernego gangu. Wiesz co babunia sobie wymyśliła? Że idzie na wyścig gangów! Po prostu zajebiście.
- Ej, babcia najlepiej jeździ na motorze.
- Skąd wiesz że to wyścig motorów?
- Całe miasto o tym wie, tato.
Spojrzał na Dave'a a po tym na jego motor.
- Ścigasz się.
- Nie ścigam się. Ścigają się szefowie gangów lub karteli. Nie jestem żadnym szefem.
- Czyli jednak należysz do czegoś.
- Mam tam znajomych. Nic więcej.
- Nie podoba mi się.
Tata na mnie spojrzał, a Dave się zaśmiał.
- Nie tobie mam się podobać, tylko twojej córce. Co, ćpun Blake był lepszy?
- Kurewsko. Więc trzymaj się od niej z daleka.
- Spierdalaj.
O mój boże. Westchnęłam i oparłam się o jego motor, a tata na mnie spojrzał.
- Vic?
- To kolega. Nie spotykam się z nim.
- Wsiadaj.
- Później po ciebie wpadnę.
Kiwnęłam głową i się do niego uśmiechnęłam.
- Hejka Jay!
Monic podbiegła, przez co tata się zaśmiał. Są mega blisko. Monic jest dla niego jak druga córka.
- Hej Monic.
Przytuliła go, a Dave się do mnie pochylił.
- Napisz mi jak będziesz wolna. Musisz jeszcze poćwiczyć.
