40. "Nie chcę jego pomocy."

2.6K 173 116
                                        

Jak skończyła mi się wódka, westchnęłam i spojrzałam pod łóżko czy coś jeszcze mam. Ja pierdoleeee. Założyłam kurtkę i zeszłam na dół, a tu spojrzałam na tatę, który się śmieje, patrząc na mnie.

- Babo ty ledwo stoisz, gdzie idziesz?

- He?

- Jesteś jeszcze bardziej najebana niż byłaś.

- Aha.

Pokiwałam głową i usiadłam na podłodze, żeby założyć buty. Wysokie buty.

- Zabijesz się w nich.

Tata się zaśmiał.

- Coś ty. Chodzę jak modela.

Wstałam i się zachwiałam, ale dałam radę i szeroko się uśmiechnęłam.

- Pięknie!

- Okej, a teraz mi powiedz, kochanie, gdzie w takich butach idziesz.

- Do monopolowego.

Tata parsknął śmiechem, a ja się uśmiechnęłam i usiadłam mu na kolanach.

- Rozumiem, no dobrze. Ale nie puszczę cię w takim stanie dalej niż ogródek.

- Tato!

- Przykro mi. Nie wypijesz więcej. A poza tym, mamy alkohol w domu.

- Ale to mamy alkohol! Mój się skończył.

Wstałam, potykając się o nogi taty i poleciałam prosto na twarz, od razu się śmiejąc.

- Kurwa... Ale przyjebałaś. Nie boli cię nic?

- Co? Nie.

Podniosłam się jakoś, a tata uniósł brwi, patrząc na mnie.

- Leci ci krew z nosa i wargi.

- Zwykła krew.

Zaśmiałam się, a on westchnął i wziął chusteczkę, od razu mi wycierając krew. Zmarszczyłam brwi i poszłam na górę, omijając go i wzięłam od razu tampona, śmiejąc się sama do siebie.

- Ja pierdoooleee.

Parsknęłam, wkładając go sobie do nosa.

- O kurwa!

Zaczęłam się śmiać, patrząc na siebie w lustrze. Pobiegłam do pokoju i wyszłam przez balkon, od razu idąc do Hugo. Idzie się do niego pół godziny! Ja pierdoleee.

- Dam kurwa radę. Pierdole. Chu- czkawka - uj wam w duupe!

Zaśmiałam się.

Pod domem Hugo chciałam wziąć ich zapasowy klucz, ale go nie ma. O kurwa.

- A to jebane kurwy. Możecie się pierdolić.

Poszłam na tył domu i tu zaczęłam się wspinać na jego balkon, ale spadłam i jęknęłam, czując ból nogi i teraz jeszcze ręki.

- Musisz mi wszystko kurwa utrudniać?! Ja pier...

Drzwi na ogród są otwarte! Weszłam tu i się uśmiechnęłam, idąc powoli na górę, ale na schodach się potknęłam i przywaliłam czołem o schody.

- Ja pierdole. Kurwa. Jebane schody. Wkurwiacie mnie.

Podniosłam się i poszłam uważniej na górę, a tu na kogoś wpadłam.

- Victoria?

Mama Hugo zmarszczyła brwi.

- Siemka!

One Girl - Two FacesOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz