ROZDZIAŁ 6.

389 44 23
                                        

Następnego dnia dziewczyna nie doczekała się chłopaka. Zakatarzona, z gorączką spędziła cały dzień w łóżku śpiąc. Czuła się fatalnie. Cały jej organizm był strasznie osłabiony. Jednak najgorszy koszmar zaczął się, kiedy dziewczyna straciła przytomność schodząc ze schodów. Po czym trafiła do szpitala.

Cztery dni później

Oko_Horusa
W końcu, martwiłem się o ciebie i czekałem wieczorami, ale cię nie zastałem. Coś się stało?

Hikikomori
Spędziłam kilka dni w szpitalu.

Oko_Horusa
Jezuuu... Co się stało?!

Hikikomori
Nic takiego, zasłabłam na schodach i spadłam z nich, a w szpitalu doszło do poronienia. Coś tam pierdolili w szpitalu, że to powikłania. Dali mi skierowanie do psychologa.

Oko_Horusa
Ja pierdole i ty mówisz nic???!!!

Hikikomori
A jakby ciebie nafaszerowali prochami na uspokojenie, to jakbyś się czuł?!

Oko_Horusa
W sumie, to racja, jak jesteś na lekach to nic nie jest problemem godnym uwagi. Ech... Jestem, kurwa wstrząśnięty.

Hikikomori
Nie wstrząsaj się, bo buchniesz, jak szampan na sylwestra. Haha... Jeszcze i tak czeka mnie zdrowy opierdol, że jestem łamagą i mu nie powiedziałam, że jestem w ciąży.

Oko_Horusa
Co kurwa?! Kto cię odebrał ze szpitala?

Hikikomori
Sama się odebrałam, wielkim, jebanym, czerwonym autobusem, a potem takim mniejszym.

Oko_Horusa
Serio? Nawet nikt po ciebie nie przyjechał?!

Hikikomori
Chyba nikt mnie, aż tak nie lubi...

Oko_Horusa
Rzuć tego gnoja... Jest na pewno inny, lepszy facet dla ciebie niż on.

Hikikomori
Ciężki jest, jak mam nim rzucić hehe? Nie ma dla mnie nadziei, jestem beznadziejna, wiesz? Kupiłam flaszkę wódki i idę pić w samotności...

Oko_Horusa
Dziewczyno, ani się waż, co obi ci dali?

Hikikomori
Tabletki.

Oko_Horusa
Ale chodzi mi o to, jakie te tabletki?!

Hikikomori
Skąd mam wiedzieć, na ręce im nie patrzyłam! Coś mi dali do domu, ale mówili, że to jest takie w razie nagłej potrzeby i nie jakieś mocne.

Oko_Horusa
Ech, błagam cię, nie pij.

Hikikomori
Cicho... Nie możesz mnie szantażować emocjonalnie. To jest karalne... Na bank pójdziesz siedzieć. Weź nie pytaj, weź się przytul...

Oko_Horusa
Nieźle cię siekło po tych tabletkach. Nie wiem co mam napisać... Dawno, żadna wiadomość mną tak nie wstrząsnęła...

Hikikomori
Oni mówili, że zawsze mogę sobie zrobić drugie. Czy ja mam napisane na czole „Baby Maker Company"... Nie piję więcej, angielski mi wchodzi już na banię.

Oko_Horusa
Co?! Czyli jednak pijesz?!

Hikikomori
Ja?! Nieee, no co ty. Jakbym to zrobiła to byłbyś zły, a ty jeden nie możesz być zły... Nie ty... Będę płakać, to wszystko nie ma sensu.

Oko_Horusa
Bez łez, uspokój się. Ja pierdole, gdybym nie był tak zawalony pracą to bym chyba złapał pierwszy lot do Anglii... Trudno tak wspierać.

Hikikomori
Pewnie bym się zesrała ze strachu... Inwestować we mnie specjalnie, to chyba nie najlepszy pomysł. Chuj wie, co mi do głowy strzeli.

Oko_Horusa
Przestań, nie mów tak... Może nie piszemy ze sobą długo, ale za to intensywnie, ale jednego jestem pewien, jeśli dałabyś mi słowo, to na rzęsach byś stanęła, a to zrobiła.

Hikikomori
Chyba nie będziemy mogli ze sobą pisać...

Oko_Horusa
Co?! Czemu?!

Hikikomori
Bo zaczynasz mnie znać za dobrze hehe...

Oko_Horusa
Oj przestań, w kimś musisz mieć wsparcie nie? Może idź się połóż czy coś?

Hikikomori
Wyganiasz mnie?

Oko_Horusa
Nie, ale chcę dla ciebie jak najlepiej...

Hikikomori
Najlepiej jest mi tutaj. Przynajmniej nie muszę nikogo udawać. Wiesz co jest najśmieszniejsze? Że znamy się chwilę, a ja czuję się jakby to była wieczność...

Oko_Horusa
Miło mi słyszeć. Wiesz co, nie obraź się piękna nieznajoma, ale w sumie to nie zdążyłem jeszcze spytać, jak masz na imię?

Hikikomori
No wiedziałam, że nie wytrzymasz. Mam imię po mojej babci, więc jest lekko niespotykane w dzisiejszych czasach Dżesik i Brajanków...

Oko_Horusa
No dawaj, podziel się ze mną tą informacją, a nie trzymasz mnie w niepewności...

Hikikomori
Leokadia, w skrócie Lola.

Oko_Horusa
To piękne imię, czego chcesz? Jednak muszę się zgodzić, że nie spotkałem się z nim jeszcze.

Hikikomori
Widzisz, bo jak być dziwakiem to pełną parą, a nie na pół gwizdka. Chociaż jedno mi w życiu wychodzi. Nie czekaj, jeszcze w płakaniu jestem niezła...

Oko_Horusa
Przestań, na pewno jest jeszcze sporo rzeczy, w których jesteś dobra, ale których nie odkryłaś...

Hikikomori
I nie wiem, czy odkryję, bo godzina mojej egzekucji się zbliża. Zaraz mój facet wejdzie przez te zjebane drzwi i zacznie się szopka... Pomimo, że przed nami Wielkanoc... Nigdy nie czuł ducha świąt...

Oko_Horusa
Musi być dobrze, nie daj się.

W tej samej chwili dziewczyna stała się offline, a on zesztywniał na chwilę. Chłopak podniósł się gwałtownie z miejsca.
— Daj mi kurwa papierosa. — powiedział do zszokowanego kumpla.
— Ale ty nie palisz. — powiedział zdziwiony Adam j wyciągnął paczkę. Nie czekając na pozwolenie, wyrwał mu z ręki całą paczkę i wyszedł ze studia nagraniowego. Każdy patrzył zdziwiony po sobie. Usiadł na krawężniku i odpalił papierosa, z nerwów jego dłoń drżała. Nie wiedział co ma myśleć i jak do tego doszło, że randomowo poznana osoba w sieci miała dla niego takie znaczenie. Czuł straszne wkurwienie, rozczarowanie i bezsilność. Szybko zaczął przeglądać swój terminarz, miał ochotę do niej polecieć i sprawdzić, czy na pewno jest wszystko okej.

Po chwili pokręcił głową i zaśmiał się pod nosem sam z siebie. Przecież to mógł być ktokolwiek, nawet facet. Nie mógł tak lecieć w ciemno, to by było bez sensu. Nawet nie mógł być pewien czy osoba, z którą tak dobrze mu się rozmawiało na pewno mieszka w Anglii. Obracał w dłoni telefon, a w głowie miał milion myśli. Przeklinał, gdzieś w środku, także jej faceta. Jak można było być takim bezuczuciowym chujem. Rozumiał, że praca i utrzymanie jej, było ważne, ale do cholery, ta dziewczyna przeszła tyle w swoim życiu... Teraz jej świat się załamał, wyczuwał, że zgrywała dobrą minę do złej gry. Wiedział, że pomimo leków piła. Bezradność go dobijała, sam był zaskoczony tym ile empatii skrywało się w nim. Rzadko mu się zdarzało angażować się tak bardzo w czyjś los. Jednak tutaj przyszło mu to z naturalną łatwością. Do czego jeszcze była zdolna ta znajomość? Czy mogła odkryć jeszcze jakieś nieznane uczucia w nim. Nikt nigdy tak na niego nie działał, nie wiedział nawet do końca o co w tym wszystkim chodzi, jednak starał się wierzyć w szczerość osoby po drugiej stronie, a w czerwcu ją sprawdzić...

ATRAMENTOWE NOCE II Quebonafide FanfictionOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz