Dziewczynę obudziło szturchnięcie. Zaspana, a po chwili zdziwiona popatrzyła na twarz Damiana, znajdującą się nad jej twarzą.
— Kto to Oko_Horusa?!
— Co?! — nie docierało do niej o co chodzi.
— Co to za typ, co wypisuje do ciebie skarbie, kochanie, gadacie o seksie, sypie wam komplementami... — na twarzy miał wielkie wkurwienie.
— Czy ty grzebiesz w moim komputerze?! Swojego nie masz?! — powiedziała lekko wystraszona.
— Kurwa, kto to jest się pytam?!
— Przyjaciel, a to wszystko to wygłupy! — wykrzyczała. — Nie ma cię całymi dniami, a ja mam ciężki czas w życiu, potrzebuje kogoś kto pocieszyć, rozweselić i sprawić, że poczuję się na chwilę szczęśliwa, a ty co mi dajesz? Nawet hajsu na nic praktycznie nie ma, nie jestem na siłach żeby iść do roboty, nie jestem... — w oczach miała łzy, wypadła z łóżka i jak stała tak wyszła z domu, porywając tylko klapki i torebkę, udała się do parku, gdzie usiadła na ławce. Jej ciało drżało z nerwów. Jej telefon rozdzwonił się kilka razy, ale odrzuciła połączenia. Pokazało się po chwili powiadomienie z czatu. Poczekała, aż zobaczy Damiana idącego do pracy.
Oko_Horusa
Jesteś?
Hikikomori
Tak, coś się stało?
Oko_Horusa
Nieee, stęskniłem się haha, jadę do Lublina właśnie i nudzi mi się, a że jesteś dostępna to cię trochę pozaczepiam.
Hikikomori
Stary, my i tak już przesadzamy...
Oko_Horusa
Co masz na myśli...?
Hikikomori
Na za dużo sobie pozwalamy, ja jestem w związku i to chyba trochę nie fair, że zachowujemy się, jak się zachowujemy...
Oko_Horusa
Czytał nasze wiadomości?
Hikikomori
Skąd wiesz?
Oko_Horusa
Już trochę cię znam... Wiem, że coś musiało cię zmusić do takiej refleksji. Nie robimy nic złego, to tylko wygłupy, nie obwiniaj się, bo na bank to teraz robisz... Nie chcesz to nie musimy tak pisać odważnie i bawić się w gry słowne...
Hikikomori
A co jeśli ja chcę?
Oko_Horusa
To piszmy dalej tak jak zawsze, po prostu... Nie przejmuj się tym chłopakiem i tak niedługo to będzie twój były...
Hikikomori
Co?! Jak śmiesz...
Oko_Horusa
Przestań siebie oszukiwać. Lecimy na siebie, chcemy się poznać, przy mnie się śmiejesz, a przy nim płaczesz... Może się mylę, może nie mam racji, ale tak to czuję. Jeśli jesteś święcie przekonana, że się mylę to mi to napisz...
Hikikomori
Nie napiszę... Daj mi spokój...
Oko_Horusa
Nie. Dam ci chwilę żeby ochłonąć i przetrawić to, co napisałaś, czekam na ciebie...
— Kurwa! — powiedział Kuba rzucając telefon na siedzenie obok. Spojrzał w okno busa, którym przemierzali Polskę. Zaniepokojony Krzysiek przesiadł się na miejsce obok Kuby i wziął telefon, który się nie zdążył zablokować. Przeczytał ich szybką wymianę wiadomości. — Co kurwa czytasz, to nie twoje... To nie rusz...
— Chcesz o tym pogadać?
— Co tu gadać? Widziałeś wszystko... — rzucił pod nosem od nie chcenia.
— Nie mówiłeś, że ona ma kogoś...
— A co, miałem ci powiedzieć, że polubiłem bardzo dziewczynę, której w życiu na żywo nie widziałem, a do tego wypieram tą myśl, że ona ma kogoś... Wiesz, nigdy nie rozumiałem ludzi, którzy mogą poznać drugie połówki przez internet. Sądziłem, że to głupie i niemożliwe, ale zmieniam zdanie z każdą następną wiadomością. Może to jeszcze nie miłość, ale wiem, że jesteśmy jak dwie połówki pomarańczy i tworzymy zgraną całość. Nie wiem, jak to ująć w słowa, czekam na czerwiec jak głupi...
— Oj stary, wzięło cię... Walcz o nią, nie mogę ci zagwarantować, że ją zdobędziesz, ale chcę żebyś mógł później powiedzieć, że zrobiłeś wszystko, co w twojej mocy.
— To straszne, co teraz czuję, serio... Boję się, że się wycofa. Ponoć jest bardzo słowna, ale nikt mi tego nie może zagwarantować.
— Dasz radę brachu, musisz! My cię wesprzemy jak tylko się da.
Dziewczyna po chwili wstała z ławki i poszła w stronę domu. Kiedy weszła zrobiła sobie kubek herbaty i usiadła w fotelu przed komputerem. Westchnęła cicho, zastanawiając się jednocześnie, czy on się aby nie zakochał. Jak on sobie to wszystko wyobrażał, serio zamierza wpaść i zrobić jej Eldorado? Poszła do szafki i zrobiła sobie na śniadanie płatki z mlekiem. Usiadła i zaczęła jeść. Spojrzała w ekran monitora i raz po raz czytała jego słowa. Zastanawiała się nad tą sytuacją i analizowała słowo po słowie.
Oko_Horusa
Ochłonęłaś?
Hikikomori
Tak.
Oko_Horusa
Przepraszam, że tak napisałem, nie powinienem tak pisać, mącę ci niepotrzebnie w głowie.
Hikikomori
Nie musisz przepraszać, to pewnie prawda. Nie wytrzymuję przy nim psychicznie. Mam czasami wrażenie, że zgodziłam się na ten związek z desperacji, że zawsze będę sama, bo pięknością nie jestem... Teraz jest mi trudno, bo nie mam dokąd iść, no chyba że pod most...
Oko_Horusa
Przykro mi to słyszeć, naprawdę... Pomogę ci jak tylko będę mógł, obiecuję...
Hikikomori
Nie obiecuj, obietnice niosą nadzieję, a nadzieja rozczarowanie...
Oko_Horusa
Nie rozczarujesz się... Nie tym razem...
Hikikomori
Czasem czuję się jak kopciuszek wiesz? Tylko nikt nie chce przysłać wróżki, która wyprawi mnie na bal, gdzie poznam księcia. Bajki kłamią, a życie jest ciężkie.
Oko_Horusa
Kiedy się spotkamy, zapewnie ci dużo rozrywek, na tyle byś nie miała czasu się martwić i żebyś psychicznie odpoczęła.
Hikikomori
Serio? Dalej nie rozumiem dlaczego to wszystko dla mnie robisz i nie wiem, czy ja cię nie rozczaruję, ale nie przestawaj.
Oko_Horusa
Nie przestanę. Kochana, to będzie wydarzenie roku. Nawet nie wiesz, jak na to czekam.
Hikikomori
Sama już się nie mogę doczekać, reklamujesz to świetnie, ja mam dużo obaw co do tego dnia, ale czy może być gorzej? Nie, więc może będzie już tylko lepiej.
Oko_Horusa
I nie mam żadnych zmartwień, żadnych zmartwień, czego?!
Hikikomori
Żadnych zmartwień!
Oko_Horusa
Grzeczna dziewczynka i to mi się podoba. Czekaj, co ten gnojek miał tam jeszcze w repertuarze, takiego pozytywnego?
Hikikomori
„Candy" chyba jest najbardziej cukierkowa i przesłodzona hahaha...
Oko_Horusa
Jestem wolny tylko z nią, jestem wolny tylko z nią... Hahaha, musiał być cholernie zakochany, kiedy to pisał.
Hikikomori
Pewnie tak, albo robił to pod publiczkę.
Oko_Horusa
Wolę tą wersję optymistyczną, która przekazuje miłość, hahaha...
Hikikomori
Zachowujesz się, jakbyś go bynajmniej znał!
Oko_Horusa
Może go znam, skąd wiesz? Haha
Hikikomori
Taaaa jasne, może odrazu całe QueQuality? Już mi poprawiłeś humor, nie musisz się tak bardzo starać...
Oko_Horusa
No to cieszę się, że poprawiłem ci humor, a do tego cieszy mnie to, że tak niewiele ci do tego szczęścia potrzeba...
CZYTASZ
ATRAMENTOWE NOCE II Quebonafide Fanfiction
Fiksi PenggemarObrócił jej świat o sto osiemdziesiąt stopni. Nie bójcie się, nie była mu dłużna. Jego świat też stanął na głowie. Czy żyjemy w czasach, gdzie można zakochać się przez internet? A może to tylko dzisiaj pozwala nam, na pokazanie tego, co w nas najlep...
