-Jesteś pewien, że nie masz nic przeciwko? - zapytałem Shirabu, gdy spoczywał na mojej klatce piersiowej. Opierał się o moje ciało, podczas gdy ja siedziałem na kanapie. Mieliśmy długi staż w związku, ale mi czegoś brakowało. To ja zaproponowałem by włączyć do tego Goshiki'ego, a mój partner zgodził się bez problemowo. Było to miłe doświadczenie. Nigdy bym się nie spodziewał, że zabawianie się w trójkę może być przyjemne.
-Mówiłem już, nie mam - zerknął na mnie - po pierwszym razie w trójkę... Myślę, że mi się spodobało. A jeżeli ty jesteś dzięki temu szczęśliwy, to ja też będę.
-To znaczy, że mogę go zaprosić na wieczór i nie będziesz miał nic przeciwko?
-Wieczór, to znaczy pobajerujesz nas i zabierzesz do łóżka?
-Mniej więcej - dałem mu po tym buziaka w czoło. Mogłem przysiąc, że się uśmiechnął.
Napisałem do młodszego by wpadł. Czas oczekiwania spędziłem na drażnieniu Shirabu, dotykając jego boku a także schodziłem na biodra. Udawał, że go to nie rusza i skupił uwagę na filmie, ale wiedziałem jak na niego działa tak lekki dotyk. Muskałem palcami jego skórę, do momentu w którym nie usłyszałem otwierania drzwi. Uprzedziłem Goshiki'ego, że może po prostu wejść.
Dosiadł się do mnie i skradł lekki pocałunek. Shirabu mógł mówić co chciał, ale i tak wiedziałem że był troszkę zazdrosny. Posłałem mu prowokacyjne spojrzenie, nadal całując młodszego. W odwecie położył dłoń na moim kroczu i delikatnie dotknął. Nie byłem temu przeciwny. Własnie do tego go prowokowałem.
Przejął moje usta chwilę po tym jak usiadł mi na kolanach. Miałem przed sobą dwóch naprawdę słodkich chłopców i chciałem to wykorzystać. Głaskałem Shirabu po udzie, jednocześnie przyciągając do siebie bliżej ciemnowłosego. Na przemian pieściłem ich usta, dostając w zamian malinki.
-Łóżko mam większe niż kanapę - zaproponowałem, czując dłoń Goshiki'ego na mojej klatce piersiowej. Przyciągnąłem go bliżej, chcąc poczuć także jego ciało. Niesamowicie mnie kręcili. Oboje.
Po drodze do sypialni zdzieliłem pośladki Shirabu. To nie miałby być pierwszy raz, kiedy to robimy, więc znałem preferencje ich obojga. Chciałem by każdy z nich czuł się zadbany i niepominięty przeze mnie.
Siedząc na łóżku, spostrzegłem że Shirabu dobiera się do mojego krocza. Pozwoliłem mu na to, odgarniając włosy z jego twarzy. Obciągał świetnie, więc nie widziałem powodu do przerwania. Obok miałem Goshiki'ego, którego objąłem w talii. Klęczał obok mnie i zachęcił do wymiany pocałunku. Westchnąłem w jego usta, czując ssanie członka. Ciepłe usta oplatały czubek, a język dodatkowo mnie drażnił. Wzmocniłem uścisk na boku młodszego, gdy poczułem zęby. Przygryzł mnie, z prowokującym wzrokiem.
Ułożyłem dłoń na głowie jasnowłosego, delikatnie go ciągnąc. Druga z moich dłoni zawędrowała pod spodnie Tsutomu, drażniąc jego pośladki. Twardo mi stał od samego całowania, a co dopiero uczucia ust wokół przyrodzenia.
-Rozbierz się - poleciłem, zsuwając odzienie czarnowłosego. Pozbył się całkowicie spodni, a także koszulki. Widok nagiego i pięknego ciała rozpalił mnie bardziej.
Nie chciałem by Shirabu czuł się pominięty, więc skrzyżowałem z nim spojrzenia. Wiedział, że już wystarczy i także ma się pozbyć ubrań. Jemu też stał, więc nie musiałem się martwić o napalenie chłopaka.
Wziąłem Goshiki'ego na kolana, a jasnowłosy ujął jego biodra od tyłu. Zostawił kilka pocałunków na jego szyi, podczas gdy ja powoli wsunąłem dwa palce. Zagryzł wargę prawie do krwi, będąc drażnionym z dwóch stron. Zawsze był na dole i nie miał nic przeciwko. Na przygotowanie też nie musiałem poświęcać dużo czasu, bo członek Shirabu nie zrobi mu sporej krzywdy.
