- Wstajemy laleczki!!!! I na śniadanie za chwilę
- Człowieku ja całą noc nie spałem.
Powiedziałem do niego.
- No widzisz, trzeba było spać.
- Ale nie mogłem, mógłbym dostać jakiś materac? Obojętnie jaki ale żeby jakiś był.
- Zobaczę co da się zrobić, ale kurwa zamknij już tego swojego ryja bo zakłócasz tu spokój.
- Dziękuję!!
Poszedł, od dzisiaj go lubię a jak mi przyniesie materac to będzie mój ulubieniec. Poszedłem pod te kraty i się na nich powiesiłem.
- Ej ale właściwie to jakby ktoś chciał się zabić to łatwo to zrobić. Wystarczy wsadzić tu głowę i zjechać z całej siły na to i już. Ktoś chce się zabić?
- Ciebie byśmy chętnie zabili.
- Sorry dla mnie to wszystko jest nowe no, pierwszy raz siedzę i muszę wygadać dzienną dawkę.
- Dobra to weź pomęcz tego który z tobą siedzi.
- Jego to mecze codziennie, a chcę poznać nowe osoby.
- Blondynek zamknij się i odsuń się od krat bo otwieramy.
- Serio? Mogę wyjść?
- Nie, idziesz na śniadanie.
- Aaa... Okej... A naleśniki będą?
- Nie, to nie restauracja.
- Okej.
Powiedziałem i się już zamknąłem. Kurwa nie wiem dlaczego tyle mówię. Ale jakoś teraz tak mam.
- Karol dlaczego jesteś taki spokojny?
- Bo nie jestem tobą.
- Ale ty cały czas leżysz i wgapiasz się w sufit.
- A masz coś innego do roboty?
- Nie.
- No właśnie.
- Dobra wychodzicie, ale powoli i nikt nikogo nie ma prawa dotknąć. A szczególnie nie zbliżajcie się do nowego, wkurzajacego blondaska.
- Ej nie jestem wkurzający!
- Jesteś!
Wszyscy odpowiedzieli chórkiem. Tiaaa... No to ciekawie.
Poszedłem za resztą bo nie mam pojęcia gdzie jest ta stołówka. Dostałem... Jakąś kupę i poszedłem do stolika
- Co to jest? Ej to się rusza...
- Nie rusza, po prostu to zjedz.
- O nie, już wolę zdechnąć z głodu.
- To nie jest takie złe, źle wygląda ale w smaku to to jest dobre.
Wziąłem kawałek i.. o chuj nie, ja chcę żeby Kylie mi coś zrobiła no, ona tak dobrze gotuje.
Po śniadaniu poszliśmy z powrotem do tej celi. Po kilku godzinach przyszedł do nas ten policjant którego kojarzę ale nie wiem skąd.
- Hemmings ktoś do ciebie.
- O Boże jak dobrze. Już myślałem że prędzej tu zdechnę niż ktoś przyjdzie.
Poszedłem za tym policjantem i weszliśmy do jakiegoś dziwnego pomieszczenia. Zauważyłem Kylie na krześle, tak! W końcu ja pierdole.
- Karol śpi więc masz Luka.
CZYTASZ
Przyjaciel mojego brata || ZAKOŃCZONE
FanfictionCzerwiec 2017 💗 #1 w dla nastolatków (12.09.2017) 1M wyświetleń 23.02.2018 ❤ ~w trakcie poprawek~
