- Czekam skarbie
Dał wiosła.
- Pierdol się
Zaśmiałam się i ich odepchnęłam.
- Co chciał?
- Żebym go pocałowała.
Wzruszyłam ramionami.
- Mateusz! Ty chuju jebany!
- Ale... Nie zrobiłam tego, więc nic się nie stało.
- No, i dobrze.
Popłynęliśmy do końca jeziora i wyszliśmy z kajaków. Taka mała przerwa.
- Dobra ludzie ja z nim więcej nie płynę kajakiem.
Pokazałam na Luka.
- Ja mogę z tobą.
Powiedział Szymon.
- O nie, on cię zgwałci w tym kajaku.
Luke mnie objął od tyłu i odciągnął od Szymona.
- On ma trzynaście lat...
- Trudno, zgwałci cię.
- Bo ja nie chcę z Kamilem.
- To ja z Kylie, a ty z tym... No... Z blondynem. Sorry mam słabą pamięć do imion.
Powiedział Kamil.
- Ja się go boję, zabije mnie na tym kajaku albo utopi.
Powiedział Szymon, a ja zaczęłam się śmiać.
- Nawet dzieci się ciebie boją.
Poklepałam go po ramieniu.
- Kurwa.... To Brianek i Jessica też będą się bały...
- Grażyna i Tomasz jak już. Dobra to ustalone, ja płynę z Kamilem, a ty z Szymonem.
Powiedziałam i poszłam do kajaku.
- Nieee.
Powiedzieli równocześnie Szymon i Luke. Reszta też poszła do kajaków.
- Młody ty z przodu, siadaj.
- Pierdol się, nie będziesz mi mówił co mam robić.
- E wyrażaj się.
Powiedziałam.
- Dobra.
Weszli do tego kajaka i popłynęliśmy. Znowu siedzę z przodu.
- Kurwa... To trochę zajmie.
Usłyszałam Kamila. Odwróciłam się i zobaczyłam że Luke i Szymon są daleko.
- To czekamy.
- Weź im powiedz żeby zaczekali.
- Spoczko, Jake poczekajcie na Luka i Szymona.
Odwrócił się.
- Spoko.
Zatrzymali się, reszta po chwili też.
- To mamy okazję żeby pogadać.
- No mamy, mamy, więc? Jak ci się żyje?
CZYTASZ
Przyjaciel mojego brata || ZAKOŃCZONE
FanfictionCzerwiec 2017 💗 #1 w dla nastolatków (12.09.2017) 1M wyświetleń 23.02.2018 ❤ ~w trakcie poprawek~
