129

17.7K 730 93
                                        

- Czekam skarbie

Dał wiosła.

- Pierdol się

Zaśmiałam się i ich odepchnęłam.

- Co chciał?

- Żebym go pocałowała.

Wzruszyłam ramionami.

- Mateusz! Ty chuju jebany!

- Ale... Nie zrobiłam tego, więc nic się nie stało.

- No, i dobrze.

Popłynęliśmy do końca jeziora i wyszliśmy z kajaków. Taka mała przerwa.

- Dobra ludzie ja z nim więcej nie płynę kajakiem.

Pokazałam na Luka.

- Ja mogę z tobą.

Powiedział Szymon.

- O nie, on cię zgwałci w tym kajaku.

Luke mnie objął od tyłu i odciągnął od Szymona.

- On ma trzynaście lat...

- Trudno, zgwałci cię.

- Bo ja nie chcę z Kamilem.

- To ja z Kylie, a ty z tym... No... Z blondynem. Sorry mam słabą pamięć do imion.

Powiedział Kamil.

- Ja się go boję, zabije mnie na tym kajaku albo utopi.

Powiedział Szymon, a ja zaczęłam się śmiać.

- Nawet dzieci się ciebie boją.

Poklepałam go po ramieniu.

- Kurwa.... To Brianek i Jessica też będą się bały...

- Grażyna i Tomasz jak już. Dobra to ustalone, ja płynę z Kamilem, a ty z Szymonem.

Powiedziałam i poszłam do kajaku.

- Nieee.

Powiedzieli równocześnie Szymon i Luke. Reszta też poszła do kajaków.

- Młody ty z przodu, siadaj.

- Pierdol się, nie będziesz mi mówił co mam robić.

- E wyrażaj się.

Powiedziałam.

- Dobra.

Weszli do tego kajaka i popłynęliśmy. Znowu siedzę z przodu.

- Kurwa... To trochę zajmie.

Usłyszałam Kamila. Odwróciłam się i zobaczyłam że Luke i Szymon są daleko.

- To czekamy.

- Weź im powiedz żeby zaczekali.

- Spoczko, Jake poczekajcie na Luka i Szymona.

Odwrócił się.

- Spoko.

Zatrzymali się, reszta po chwili też.

- To mamy okazję żeby pogadać.

- No mamy, mamy, więc? Jak ci się żyje?

Przyjaciel mojego brata || ZAKOŃCZONEOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz