79

21K 874 199
                                        

Usiadłam na tym drzewie co służy za krzesełka i spojrzałam na ogień. Powoli się ściemnia. O zobaczę zachód słońca! Ale fajnie!

- Kylie chodź, idziemy na tą randkę.

Luke do mnie podszedł i wystawił rękę.

- Oki.

Złapałam jego rękę i poszliśmy w stronę pomostu. Teraz z nim o tym pogadać? No muszę to zrobić. Usiedliśmy na końcu pomostu.

- Luke musimy pogadać.

- O czym?

- O nas.

- To mów.

- Więc... Właściwie nie wiem jak ci to powiedzieć ale.. Możemy na razie postawić na przyjaźń? Bo... Nie wiem... Może i źle myślę, ale nie chce żeby Karol źle się czuł i żebyście się przeze mnie kłócili.

Mam łzy w oczach.. kurwa kocham go ale.. nie wiem.

- Ty tak serio?

- No tak.

- Nie kłócimy się przez ciebie.

- Nie w ogóle.. Luke nie jestem ślepa i głucha.

- No nie oczka masz śliczne.

Kurwa nie mów i się tak nie uśmiechaj bo się porycze.

- Luke..

- Dobra.. ale nie wiem czy będę umiał.

- Dasz radę.

Uśmiechnęłam się i go przytuliłam. Odsunęłam się i na niego spojrzałam. Momentalnie poczułam jego usta na moich. Ten pocałunek jest... Taki nie wiem smutny? Pożegnalny? Nie umiem go opisać.. taki inny. Po chwili oderwaliśmy się od siebie i odwróciłam wzrok.

- Przyjaciele się tak nie zachowują...

- To był taki ostatni pocałunek skarbie. A poza tym skoro jesteśmy na randce to to trzeba to wykorzystać, nie?

- No trzeba.

Posadził mnie sobie na kolanach i na mnie spojrzał.

- Powinnaś bardziej myśleć o sobie kotku.

- Ale nie umiem...

- Przepraszam za to co teraz zrobię... pamiętaj że cię kocham.

Spojrzał na mnie i mnie zrzucił ze swoich kolan do wody. Wynurzyłam się z tej wody.

- Kurwa mać Hemmings ty jabańcu jebany no!! A ja się tak dla ciebie postarałam żeby jakoś wyglądać! Pierdolony pizdokleszcz.

Popłynęłam w stronę brzegu.

- Kylie haha nie obrażaj się.

- Spierdalaj.

- Poszłam w stronę ogniska, ale poczułam jak ktoś mnie objął.

- Ale ty mokra.

- No co ty?!

Wyrwałam się i poszłam do tego ogniska.

- Kylie co ci się stało?

Podszedł do mnie Ashton i się zaczął śmiać.

- Pierdol się.

- Wyglądasz jak mokry pies.

Powiedziała Natalia, dzięki...

- Też się pierdol.

Skrzyżowałam ręce i usiadłam.

- Haha ej skarbie no przecież nic się nie stało.

- Nic się kurwa nie stało?! Zobacz jak ja wyglądam!

Przyjaciel mojego brata || ZAKOŃCZONEOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz