- Kylie... Powiedz mi dziecko.. Czy ty jesteś dziwką?
Przyłożyła sobie rękę do czoła. Dobra, ona ma zajebiste pytania.
- Czy ty wiesz o co właśnie zapytałaś?
- Wiem, ale jak zobaczyłam jak się całujesz, przepraszam to nie było całowanie się. To było wpychanie sobie języki do gardeł.
Karol na mnie spojrzał, jakby wzrok mógłby zabijać to by teraz zrobił, później by mnie ożywił i obciął mi jaja. Ja to widzę.
- Otóż nie mamusiu, nie jestem dziwką.
- To co to miało być?! Jestem twoją matką i mam prawo wiedzieć.
- Emm... Przyjacielski pocałunek?
No Kylie, przyjacielski.
- Tak, oczywiście.
- To prawda, w tych czasach nawet dziewczyny się całują na przywitanie i pożegnanie.
Wtrąciłem się, skoro to wymyśliła to by się przydało jej pomóc.
- Ale nie tak! To wyglądało jakbyś miał zamiar ją zaraz, przepraszam za słowo, wypieprzyć i to równo.
Oj miałem taką ochotę.
- No cóż... Z całym poważaniem, ale nie miałem takiego zamiaru. Wiem co mogę, a co nie i szanuje pani córkę więc umiem się powstrzymać jak już.
- Po prostu nie wierze. Wcześniej mówiłaś, że nic dla ciebie nie znaczy.
- Nie mówiłam tak, powiedziałam że to przyjaciel Karola, ale nie określiłam kim jest dla mnie.
- To kim jest dla ciebie?
- Więc... Przyjacielem
No i to ja rozumiem
- I co to miało być?
- Przyjacielski pocałunek, ponieważ..
Zatrzymała się na chwilę.
- No ponieważ...
- Uczyłem ją jak się całować. Wie pani.. jest trochę niedoświadczona i by się przydało pomóc takiej osobie. A podoba jej się taki jeden i bała się że jak ją pocałuje to pomyśli że jest jakaś dziwna.
No ja mam genialne pomysły.
- No to miło z twojej strony. Ja muszę iść, pa dzieciaki.
Haha podziałało! Kurwa jestem bogiem
- Pa.
Wszyscy odpowiedzieliśmy. Wiem że w to nie uwierzyła, ale chyba sobie dała spokój.
- Serio Luke?! Jest trochę niedoświadczona? I ktoś kto mi się podoba weźmie mnie za jakąś dziwaczkę? Lepszego nie mogłeś wymyślić, co?
- No nie mogłem.
Zaśmiałem się i ktoś wparował do pokoju.
- Kurwa co to miało być? Ty wiesz jak ja ją długo przekonywałem żebyś została? I Luke.. to nie było przekonujące. Więc raczej nie uwierzyła.
- Jak? To było bardzo przekonujące.
- Dobra.. Kylie obiecałaś mi coś, tak?
No to teraz ciekawe co mu obiecała.
- Ale ja się z nim nie umawiam.
Okej już wiem.
- To co tu się odpierdoliło?
CZYTASZ
Przyjaciel mojego brata || ZAKOŃCZONE
Fiksi PenggemarCzerwiec 2017 💗 #1 w dla nastolatków (12.09.2017) 1M wyświetleń 23.02.2018 ❤ ~w trakcie poprawek~
