Ta laska to po prostu... Nie wiem co o tym myśleć... Co ona próbuje osiągnąć? Wie że jesteśmy razem a i tak do niego zarywa.
Usłyszałam jakieś kroki. Odwróciłam się i zobaczyłam Luka.
- Kylie mówiłem ci coś na ten temat.
Wyrzucił mi papierosa i usiadł obok mnie.
- Luke no.
- Ja przy tobie nie palę więc ty też nie będziesz.
- Sam przyszedłeś.
Wzruszyłam ramionami.
- Więc jak przyszedłem to nie będziesz palić. I tak w ogóle mój polski jest już prawie perfekt.
- Zrozumiałeś?
- Tak.
Wyszczerzył się.
- To brawo.
- I najchętniej bym gościa zajebał.
- A ja tą laskę, i co? I gówno.
Wstałam i powoli zaczęłam iść w stronę pola.
- Ej no chodź tu.
Podniósł mnie i usiadł na pomoście. Posadził mnie sobie okrakiem na kolanach.
- Mogę pójść coś zjeść? Głodna jestem.
- A ja nie jestem.
Wzruszył ramionami.
- Pewnie jadłeś coś u tej laski.
- Kylie no! Nie możesz choć na chwilę o niej nie gadać?
- Nie, nie mogę. Wkurwia mnie i będę o niej gadać.
Wstałam i poszłam w stronę namiotu. Myśli że jak u niej siedzi to się nic nie stanie i nie zwrócę na to uwagi. No chłopczyk się myli.
- Kylie!
Podbiegł do mnie i znowu wziął mnie na ręce.
- To możesz mnie zanieść bo mi się nie chce iść.
Powiedziałam. Posadził mnie na tej ławce i usiadł obok mnie. Ona się gapi, znowu. Usłyszałam jak Luke się zaśmiał i przeniósł mnie sobie na kolana.
- Twoi psiapsi też się gapią, więc zrobimy małe przedstawienie.
- Czyli że jak moi psiapsi się gapią to ma być przestawienie, a jak twoja to już o jak fajnie?
- Też się patrzy, więc też to zobaczy.
Rozejrzałam się i właściwie nie wiem gdzie każdy poszedł. Poczułam jak Luke mnie pocałował. Oddałam pocałunek i oplotłam rękoma jego szyję. On się uśmiechnął podczas pocałunku i go pogłębił. Usłyszałam klaskanie. Znowu, to mnie prześladuje.
- No pięknie pięknie ale idziemy na plażę więc ruszcie dupy.
Powiedział Karol i poszedł do namiotu.
- Karol! Wypad stamtąd! Ja idę pierwsza! - Mandy też poszła. - nie jednak nie idę pierwsza.
Wyszła z namiotu cała czerwona. Usłyszałam Karola śmiech.
- Jak chcesz możesz się przebrać! Ale ja nie wyjdę!
Karol krzyknął z namiotu.
- Pierdol się!
Spojrzałam na Luka i poszłam do namiotu.
- Kylie... Kochanie...
- Spierdalaj.
CZYTASZ
Przyjaciel mojego brata || ZAKOŃCZONE
FanficCzerwiec 2017 💗 #1 w dla nastolatków (12.09.2017) 1M wyświetleń 23.02.2018 ❤ ~w trakcie poprawek~
