151

16.5K 744 102
                                        

Ona usiadła na łóżku a ja na krześle na przeciwko niej.

- Więc... Jakby ci to powiedzieć... Em.. bo wiesz...

Zaczęła się plątać.

- Kylie... Spokojnie.

Uśmiechnąłem się.

- Tak.. Spokojnie. Bo.. Pamiętasz jak kilka tygodni temu się nie zabezpieczyliśmy?

- No.. coś było, a co?

- Wiesz... Jest spora szansa... Właściwie to chyba pewne, że... Że wiesz... Kurwa... Nieważne.

Wstała i skierowała się do drzwi.

- Jesteś w ciąży... Kurwa jak ja mogłem się nie domyślić... Te wymioty, twój brzuch...

- Brzuch? Co ty do niego masz?

- Jest większy.

Wzruszyłem ramionami.

- Sugerujesz, że jestem gruba?

- Nie... Coś ty, nie jesteś gruba. Po prostu.. jest większy przez ciążę.

- To... Nie jesteś wkurzony? Jest okej i... Nie chcesz...

Zatrzymała się na chwilę.

- Kylie... - zaśmiałem się i do niej podszedłem - nie jestem wkurzony, no... Jesteśmy młodzi, ale damy sobie radę. I wiem o co ci chodziło... Bym cię nie zostawił, zrobiłem to zostanę.

Uśmiechnąłem się i zauważyłem łzy w jej oczach. O nie... Znowu będzie płakać? Przytuliłem ją.

- Widzę że chyba chciałaś żebym się wkurzył...

- Nie! Po prostu... Nie spodziewałam się takiego czegoś...

Odsunęła się i na mnie spojrzała.

- Scott wie, prawda?

- Tak... Jako pierwszy się dowiedział i sam mi kazał zrobić test.

- A Justin? Bo groził mi przed chwilą.

- Domyślił się.

- Jak?

- Jak graliśmy w butelkę Scott cię zapytał jakbyś się zachował jakbym była w ciąży... I on obserwował moje zachowanie i.. domyślił się jakoś.

- A Karol? Jake?

- Oni nie wiedzą, jeszcze wiedzą Mandy i Calum.

- Calum wie?!

- Tak jakoś wyszło...

- Ale! Kiedy?

- Po skończeniu lekcji wczoraj..

- A Mandy?

- Jak graliśmy w butelkę to poszłam raz na górę i wtedy z nią gadałam i jej powiedziałam.

- A kiedy chcesz powiedzieć Karolowi?

Spojrzała na mnie. Już widzę te trzy kropki w wiadomości...

- Nie wiem. Ale on cię zajebie.

- Ej ej nie przy dziecku.

Zaśmiałem się i ją przytuliłem.

- Boże... Z totalnego dupka w kochanego chłopaka... Chociaż dla mnie nigdy nie byłeś dupkiem... Mimo tego zaliczenia... I wygadania o ojcu...

- No widzisz? To przez ciebie się zmieniłem i.. O tym można zapomnieć.

- No... Można.

- Wiesz już czy chłopiec czy dziewczynka? I od kiedy w ogóle wiesz?

Przyjaciel mojego brata || ZAKOŃCZONEOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz