Kylie rusz dupę do szkoły
Usłyszałam kogoś nad uchem.
- Spierdalaj.
Odwróciłam się i poszłam dalej spać. Poczułam coś na szyi. Ugh.
- Miałaś dzisiaj iść.
- W dupie to mam.
- A ja nie, więc wstawaj.
- Ugh.
Wsadziłam głowę w poduszkę.
- Dalej cię widzę.
Zaśmiał się.
- Ja pierdole.
Wstałam.
- Pięknie, a teraz idź do toalety, ogarnij się i idziemy.
- Nie.
Położyłam się z powrotem i Przykryłam kołdrą.
- Zaraz przyniosę wodę.
- Wypierdalaj.
- Jak chcesz.
Wyszedł z pokoju. Wstałam szybko, zamknęłam drzwi na klucz i poszłam dalej spać. Poczułam coś mokrego.
- Kurwa mać - zerwałam się i spojrzałam na Luka - pojebało cię?
- Tak, wstawaj.
- Daj mi spokój.
- Zaraz będzie zimniejsza. Więc radzę wstać.
- Już, ale weź mi wybierz jakieś ciuchy.
- Jasne.
- Ale jakąś dużą bluzę, może być ta taka twoja.
- I oczywiście leginsy?
Zapytał.
- Tak dokładnie.
Dał mi je, poszłam do toalety, ubrałam się, zrobiłam makijaż i w ogóle ogarnęłam. Wzięłam rzeczy i zeszłam na dół.
- No w końcu.
Zaśmiał się Luke i dał mi kanapki.
- Dzięki.
- Właśnie, dzisiaj o osiemnastej bądź gotowa.
- Okej.
- Randka?
Zapytał Scott.
- Coś wymyślił.
Wzruszyłam ramionami.
- Spoko.
Zjadłam i usiadłam.
- Dobra jedziemy.
Powiedział Luke, założyłam buty i wyszliśmy. Pojechaliśmy do szkoły oczywiście jego samochodem.
- Ja cię dzisiaj na chwilę zostawię, dasz sobie radę.
- Okej.
Poszłam na lekcję. Pierwszą mam... Geografię. Świetnie. Poszłam do klasy, oczywiście się spóźniłam.
- Dzień dobry.
- Witam, znowu spóźniona?
- Wie pani... Słabo się czułam, ale przyszłam.
Skłamałam i usiadłam.
- Dziecko nie wykorzystuj ciąży... I tak każdy wie że zaspałaś jak zwykle.
- Zmęczenie.
Wzruszyłam ramionami.
- Oj Kylie... Ty mnie dobijasz..
CZYTASZ
Przyjaciel mojego brata || ZAKOŃCZONE
FanfictionCzerwiec 2017 💗 #1 w dla nastolatków (12.09.2017) 1M wyświetleń 23.02.2018 ❤ ~w trakcie poprawek~
