77

22.3K 863 58
                                        

- Tym, że o mnie zapytali?

- Tak, bo nie umieją uszanować mojej prywatności.

- Wiesz co? Odezwij się do mnie jak się ogarniesz. Pa

Rozłączyłam się i się położyłam.

- Co się stało?

- Kurwa Justin potrącił paparazzi i piszą że jestem jego dziewczyną.

- Że co?

- No to!

- Nie jesteś jego dziewczyną.

- Serio? Tylko tyle zrozumiałeś?

- No, bo nie jesteś.

- No nie.

- To dobrze bo bym go kurwa zajebał.

- Haha słodki jesteś.

Przytuliłam go.

- Pff.

Odwzajemnił uścisk, spojrzałam na telefon w ręku, 20.14.

- Luke jest dwudziesta czternaście.

- Spoczko, zadążymy.

Poczułam jak wibruje mi telefon w ręku. Justin.

- Halo.

- Kylie noo weź się nie obrażaj.

- Justin ale ty wiesz co odjebałeś? On cię może pozwać.

- Wygram.

- Ja pierdole... Dlaczego to zrobiłeś?

- Bo mnie wkurwił.

Poczułam jak Luke całuje mnie po szyi.

- Ale nie musiałeś go potrącać, a jakby mu się stało coś poważnego?

- No to.. Nie wiem.

- Ty się ciesz że ma tylko złamaną nogę.

- Dramatyzujesz...

Luke przestań... Jęknęłam cicho. Kurwa. Uśmiechnął się z satysfakcją i powrócił do swojego zajęcia.

- Co robisz?

Zapytał wesoły.

- Sprzątam, walnęłam się o szafkę.

- A spoko. Już myślałem że są seksy.

- Coś ty - Zrobił mi malinkę, znowu. Ja pierdole no... - muszę kończy, miałam jeszcze zadzwonić do Matta i Caluma papa.

- Pa skarbie.

Rozłączyłam się i wpiłam się w usta Luka. Uśmiechnął się i pogłębił pocałunek. Oplotłam ręce wokół jego szyi, a on położył swoje na mojej pupie. Przejechałam językiem po jego dolnej wardze, gdy rozchylił usta wsunęłam język. Zaczęła się walka, którą wygrałam. Ma się ten dar. Wsunął ręce pod moją koszulkę i ścisnął moje piersi. Jęknęłam mu w usta. Oderwał się ode mnie i zdjął mi koszulkę. Pocałunkami zjeżdżał niżej, aż do piersi. Zatrzymał się i chciał mi już zdjąć stanik, ale zadzwonił mu telefon. Odebrał go.

- Kurwa już, tak. Coś nas zatrzymało no, zaraz będziemy. Jasne, pa.

- Co jest?

- Jest dwudziesta czterdzieści...

- Okej..

Założyłam bluzkę.

- Nie myśl sobie, dokończymy to jeszcze kotku.

Przyjaciel mojego brata || ZAKOŃCZONEOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz