Luke przyszedł i się wepchnął między mnie a Justina.
- Luke! Ja siedziałam obok mojego braciszka no!
- To teraz siedzisz obok swojego chłopaka.
- A może ja wolę braciszka?
- A może ja chcę obok niego siedzieć? Co tam Justin? Jak ci się żyje?
Justin spojrzał na niego jak na idiotę.
- Weź spierdalaj.
- Okej...
Każdy zaczął się śmiać.
- Widzisz? Nie chce obok ciebie siedzieć.
- Ale ty chcesz.
Objął mnie.
- Jasne, wmawiaj to sobie.
- Ej w ogóle to skąd wiecie, że psy zabrały Mateusza?
Zapytał Justin.
- Mieliśmy już wychodzić ze szkoły i dyrcio nas zatrzymał i zaczął gadać i w ogóle i Kylie zauważyła policję jak wchodzą no i powiedzieli że go szukają.
- Spoko.
Źle się poczułam.
- Kylie wszystko okej?
Zapytał Scott.
- Tak.
- No nie wiem... Blada się zrobiłaś.
- Wszystko okej.
Kurwa nie wiem dlaczego się źle poczułam. Może ten naleśnik był jakiś dziwny. Ale chłopakom nic nie jest. Dobra przejdzie mi.
- Kurwa Kylie weź powiedz jak coś jest bo wyglądasz jakbyś miała..
Wstałam, pobiegłam w krzaki i zwymiotowałam. Ktoś podszedł i wziął moje włosy do tyłu.
- Co dzisiaj jadłaś?
Usłyszałam Luka.
- Tego naleśnika.
Kucnęłam.
- To raczej nie przez niego, bo my się dobrze czujemy.
Raczej już nie będę wymiotować. Wstałam i poszłam w stronę jeziora. Opłukałam sobie twarz tak żeby nie rozmazać makijażu. Poszłam po moją torbę i wyjęłam gumę.
- A coś piłaś?
- Wodę.
- To nie wiem od czego..
- Też nie wiem.
Usiadłam z powrotem i oparłam głowę o ramię Scotta.
- Ty nie jesteś w ciąży?
Zapytał na ucho Scott.
- Co? Nie.
- To dlaczego wymiotowałaś?
- Nie wiem... Wczoraj byłam w barze z Natalią, może coś starego dali czy coś.
- Ja bym na twoim miejscu zrobił test.
- To nie jest potrzebne.
- Dobra to... Ostatnio jak się czujesz?
- Normalnie.
- Ale coś cię boli?
- Trochę piersi.
- Zrób test.
- Nie.
Wstał i mnie podniósł za rękę.
CZYTASZ
Przyjaciel mojego brata || ZAKOŃCZONE
FanfictionCzerwiec 2017 💗 #1 w dla nastolatków (12.09.2017) 1M wyświetleń 23.02.2018 ❤ ~w trakcie poprawek~
