- Siema siema ludzie - Do kuchni wszedł Karol. Jak zwykle szczęśliwy. - ktoś się dobijał do drzwi nie?
- Ty to spostrzegawczy jesteś.
Westchnęłam.
- O co jej znowu chodzi noo? Znowu Luke?
Ja pierdole ludzie... Odpierdolcie się od tego tematu. Nie mogą pogadać o sporcie? Albo pogodzie? Jest sporo innych tematów. Spojrzałam na niego.
- Karol... Mógłbyś no nie wiem... Na przykład zamknąć ryja?
Powiedziałam wrogo i położyłam skończone kanapki na wysepce kuchennej.
- Ariana przyszła a Luke ją przytulił bo się zaczęła żalić że ona nic nie ma i nic jej się nie układa, a Kylie wszystko się układa i ma zajebiste życie.
Wyjaśnił Calum.
- On ją tylko przytulił... Kylie będziesz teraz taką dziewczyną która jest zazdrosna o lajka na Fejsie?
Westchnął i usiadł obok mnie.
- Weź kurwa spierdalaj.
Powiedziałam, wzięłam kanapki i poszłam do siebie. Jebany teraz będzie mi gadał. Położyłam się na łóżku i zaczęłam jeść. Nic nie zrobiłam! A poza tym to Ariana, ta dziwka która udawała że uprawia seks z Lukiem i szantażowała Mateusza. Kurwa to jest jakaś psychopatka a on jeszcze się dziwi że jestem zazdrosna. Niech spierdala. Jestem zmęczona, nic mi się nie chce a ten jeszcze mnie wkurwia. Wzięłam papierosa, usiadłam na parapecie i go zapaliłam. Po chwili usłyszałam pukanie.
- Spierdalać.
Ktoś i tak otworzył drzwi i wszedł.
- Kylie słuchaj... Wiem że jej nie... Kurwa mać weź to wyrzuć.
Usłyszałam, spojrzałam na niego i się zaciągnęłam. Ojej jak przykro.
- Dobra widzę że wróciliśmy do tego co było... Ale przyjaźniłem się z nią... Długo i faktycznie ona nic nie ma.
- Ona tobą manipuluje jakbyś nie zauważył.
- Wiem że to robi często ale z tym to prawda. Ona kompletnie nikogo nie ma.
- Nie dziwię się.
- Ugh Kylie... - podszedł do mnie i mi wyrzucił papierosa. - nie mogę na to patrzeć no sorry.
- Od kiedy się mną tak przejmujesz, co?
- Odkąd się bliżej poznaliśmy.
- Jasne.
Oparłam głowę na kolanach, a on usiadł na moim łóżku.
- Dobra mniejsza. Słuchaj... Możesz jej nie lubić ale jakbyś się zachowała jakby Calum nikogo nie miał a by cię wkurzał?
- To jest zupełnie inna sytuacja, bo ja z Calumem nigdy nie uprawiałam seksu i nie byliśmy bliżej.
- Byliście razem.
- Ale to bardziej była przyjaźń, a nie związek.
Spojrzał na mnie jakbym mówiła jakieś głupoty.
- Serio? Związek to związek. Też mógłbym być o niego zazdrosny. Zobacz... Cały czas u ciebie siedzi, są jakieś krzyki że leżał na tobie i śpicie w jednym łóżku... A nie jestem bo ci ufam.
- Calum nic do tego nie ma, tu chodzi o twoją psiapsi Arianę.
- To nie jest moja psiapsi.
- To kim ona dla ciebie jest? No słucham.
CZYTASZ
Przyjaciel mojego brata || ZAKOŃCZONE
FanfictionCzerwiec 2017 💗 #1 w dla nastolatków (12.09.2017) 1M wyświetleń 23.02.2018 ❤ ~w trakcie poprawek~
