134

16.1K 707 96
                                        

Dobra nie wiem który jest najgorszy, ale wiem który najlepszy i już no.

- Ogólnie to dlaczego tu przyjechaliście? Nie jesteście z Polski, znaczy no tylko ty Karol i Mateusz, a reszta nie no i Mandy wiadomo.

- Mandy miała tu przyjechać i zaproponowała nam żebyśmy też pojechali. Tam stoją jej rodzice.

Pokazałam na przyczepkę która stoi trochę dalej.

- Aa spoko.

- A wy? Cały czas tu przyjeżdżacie?

- No.. byliśmy dwa lata temu i teraz. Szymon chciał przyjechać, więc... Postanowiliśmy że też pojedziemy.

- Okej.

Usłyszałam jak ktoś wchodzi do jednego z namiotów.

- To Mandy.

Powiedział Kamil.

- To okej.

Po kilku minutach wyszła z tego namiotu.

- Kylie Karol i Scott cię wołają.

Powiedziała. Czego oni chcą?

- Po co?

- Nie wiem, powiedzieli żebyś do nich przyszła.

- Okej.

Wstałam i poszłam na plażę. Zauważyłam że Luka i Jake'a nie ma, a reszta standardowo jest na pomoście.

- Co wy chcecie?

Podeszłam do nich.

- Patrz jaki fajny jednorożec, chce takiego.

Scott pokazał na dmuchanego jednorożca, nie no serio?

- Tylko po to mialam przyjść?

- Tak!

Przyłożyłam sobie rękę do czoła.

- Ja się po prostu załamałam... Nie mogliście pójść na pole i wtedy mi to powiedzieć?

- Nie, bo to ważne. Patrz jaki on jest zajebisty.

Spojrzał na niego. Jakaś trójka chłopaków na nim siedzi i... Jest wielki. Jest z nimi też jedna dziewczyna, siedzi na drugim pomoście. Mają z osiemnaście, dziewiętnaście lat. Jeden ma chyba szesnaście. Ogólnie wygląda na młodszego. Też się spojrzeli i się uśmiechnęli. Nie wyglądają na jakiś chamskich.

- To chodź.

Wzięłam go pod rękę i poszłam w ich kierunku. Usiadłam obok tej dziewczyny a Scott obok mnie.

- No hej, słuchaj mojemu.

- Nie mówię po polsku.

- A, okej to... Mojemu przyjacielowi spodobał się ten jednorożec, gdzie go kupiliście?

Powiedziałam po angielsku.

- Em... Max! Gdzie kupiliście jednorożca?

- W Biedronce.

Zaśmiał się i podpłynęli do nas.

- Widzisz Scott? Możesz takiego sobie kupić w Biedronce, w ogóle to Kylie jestem.

Podałam rękę tej dziewczynie.

- Jennifer.

Uścisnęła ją i się uśmiechnęła..

Przyjaciel mojego brata || ZAKOŃCZONEOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz