Zauważyłam że się na mnie patrzy. Uśmiechnęłam się do niego. Muszą się jeszcze nauczyć tekstu a tak to już jest git.
- Dobra na dzisiaj koniec.
Powiedział Ashton. On chyba jest najbardziej ogarnięty z całej czwórki.
- Nie, jeszcze raz Amnesie.
Powiedział Luke.
- Luke... Jak nie chcesz nie musimy tego śpiewać, nie zmuszaj się do tego.
Michael przewrócił oczami.
- Ale ja chcę jeszcze raz.
- Możemy jutro zaśpiewać She Looks So Perfect.
- Dobra ale ja chcę jeszcze raz Amnesie.
- Jak tam chcesz.
Zaczęli grać. Przy refrenie on się zawiesza. Kaszlnęłam żeby wrócił myślami tutaj. Spojrzał na mnie i się uśmiechnął. Właściwie to teraz mu najlepiej to wychodzi. Skończyli śpiewać i Luke się ucieszył.
- Udało się! Kurwa jestem Bogiem!
Położył głowę na moich kolanach, a resztę ciała na kanapie. Zaczęłam się bawić jego włosami. Może uda mi się zrobić warkoczyka.
- No udało ci się, udało.
- No widzisz? Masz zdolnego chłopaka.
Wyszczerzył się. Słodko. Zaśmiałam się i pokręciłam głową.
- No nie umiesz zrobić naleśników ale jesteś zdolny...
- Bo ja się nie nadaje do kuchni!
- Zauważyłam, zawsze musisz urządzić bitwę na mąkę.
- No bo to jest fajne.
Zaśmiał się.
- No bardzo, a szczególnie sprzątanie po tym.
- No a żebyś wiedziała.
- Ty mnie załamujesz.
- No widzisz, musisz się przygotować bo jak będziesz miała dzieci to codziennie będziesz się załamywać.
- Ty ja jeszcze nie planuje dzieci.
- No i bardzo dobrze, ale wyjdź trochę w przyszłość... One będą gorsze ode mnie i co ty mi robisz z włosami? Godzinę je układałem kobieto.
- No nie wiem czy będą gorsze... Warkoczyki, masz trochę za krótkie włosy ale jakoś wychodzi.
Pokręcił głową, podniósł się i posadził mnie sobie na kolanach.
- Warkoczyki?
- No warkoczyki, nie miałam co zrobić z rękoma.
- Mogłaś wziąć telefon.
- Rozładował mi się... - Zaczął się śmiać i położył czoło na moim ramieniu - Luke! To nie jest śmieszne!
- Z czego on tak rży?
- Z tego, że telefon mi się rozładował!
- Rj to poważna sprawa - Zaczął Michael - ale tam możesz sobie podłączyć bo to jest taki jakby któremuś z nas na próbie się rozładował.
- Boże kocham cię!
Pobiegłam do kontaktu i sobie podłączyłam.
- Ej! Ty weź się zajmij facetami, a Kylie zostaw no!
- Ciebie też kocham.
Machnęłam ręką.
- No i to ja rozumiem.
CZYTASZ
Przyjaciel mojego brata || ZAKOŃCZONE
FanfictionCzerwiec 2017 💗 #1 w dla nastolatków (12.09.2017) 1M wyświetleń 23.02.2018 ❤ ~w trakcie poprawek~
