Kurwa jak gorąco. Wstałam, przebrałam się i wyszłam z namiotu. Tutaj się nie da spać przy takim upale. Zauważyłam na zewnątrz chłopaków oprócz Luka.
- Dzień dobry.
- No dzień dobry, dzień dobry.
Zaśmiał się Justin.
- Z czego się śmiejesz?
- Jesteś zaspana i śmiesznie wyglądasz.
- A weź spierdalaj, o tej godzinie nie da się siedzieć w namiocie. W ogóle gdzie jest Luke?
- Um.. Karol powiedz jej.
- Dlaczego ja? Ty jesteś jej bratem.
- Ty też jesteś jej bratem.
- Dobra to niech Scott jej powie, to jej psiapsi.
Karol pokazał głową na Scotta.
- Czyli jest u tej laski... Znowu.
Spuściłam głowę. Od początku ta laska się jakoś do niego klei, gapi się na niego i w ogóle do niego zarywa, a jemu to najwyraźniej nie przeszkadza. Zauważyłam jak przyjechał jakiś samochód. Pewnie znowu ktoś nowy na pole. A miejsce jest... Obok nas, albo na przeciwko nas. Dwa miejsca zostały a tak to już nic nie ma.
- No hej kochanie.
Luke usiadł obok mnie.
- Kochanie to sobie kurwa mów do tej laski.
Przesiadłam się i usiadłam obok Scotta. Mam teraz widok na tych nowych. Z samochodu wysiadło czterech chłopaków. Jeden ma tak z... Trzynaście lat, a reszta właśnie z osiemnaście. Kojarzę ich skądś.
- O co jej chodzi?
Zapytał Luke.
- O gówno mi chodzi.
- O nie... Kylie to mu przywaliłaś.
Spojrzeli się w naszą stronę jak Justin powiedział moje imię. O jak słodko.
- A ty musisz się na nich gapić?
Zapytał Luke.
- Nie wpierdalaj się, kojarzę ich skądś, ale nie wiem skąd.
- Ty a to nie jest ta cała nasza ekipa?
Zapytał Karol. Kiedyś jak miałam tak z trzynaście lat poznałam właśnie czterech chłopaków, jeden był młodszy o pięć lat, to właściwie brat jednego.
- Nie wiem, dobra mam to w dupie. A właśnie... Twoja psiapsi się patrzy.
Uśmiechnęłam się chamsko.
- To nie jest moja psiapsi.
- Jasne.
- Kylie! Boże weź mi kup jakąś klimę bo tu się nie da spać.
- No ja wiem, masakra jakaś. Chodź mendo klapnij sobie będzie ci lepiej.
Usiadła obok Karola.
- Ty Paweł to chyba one!
Usłyszałam jak jeden z nich krzyczy. Czyli to oni... Ja pierdole nie... Dobra jednego po prostu nie trawie. Reszta może sobie być. Podeszli do nas.
- No hej hej, możemy się przysiąść na chwilę, nie?
Zapytał jeden z nich.
- Jasne.
Powiedziała Mandy. Usiedli na wolnych miejscach.
- Kylie - pokazał na mnie - i Mandy - pokazał na Mende - a Karol gdzie? Pewnie ten - pokazał na Karola.
- No pewnie że to ja! Kurwa siema siema.
Przywitali się po męsku. Jest Paweł, Kamil, Szymon i Janek. Obok mnie chyba siedzi Janek. Nie lubię go, może to się wydarzyło trzy lata temu ale dalej go nie lubię.
- No hej.
Przywitał się.
- Spierdalaj - Wstałam i podeszłam do Luka - Paweł nie? Słuchaj możesz usiąść obok Janka?
- Spoko.
Przesiadł się a ja usiadłam obok blondyna.
- Na razie ci wybaczyłam, ale nie myśl sobie że nie masz przejebane.
- A to to dlaczego?
- Bo nie chce siedzieć obok tego debila.
- Haha pamiętaj że cię kocham.
Objął mnie i dał buziaka.
- To siedź tu, a nie u tej laski.
- Ej no dała mi zajebistą herbatę.
- A wiesz gdzie ja to mam?
- No w tej twojej zajebistej dupie.
Zaśmiał się a ja pokręciłam głową.
- Możesz wyjaśnić o co chodzi? Nic nie zrobiłem.
Janek usiadł obok mnie na kawałku ławki. Serio?
- Przypomnij sobie jak mnie traktowałeś trzy lata temu.
- Normalnie?
- Tak... Wyzywałeś mnie, po prostu traktowałeś jak gówno.
- Jak cię wyzywałem?
- Było że jestem szmatą, że jestem puszczalska, jestem chamska, zachowuje się jak dziwka a nic takiego nie robiłam. I ogólnie traktowałeś i zachowywałeś się w stosunku do mnie jak gówno.
- Trzeba było o tym ze mną pogadać.
- Chciałam, a ty miałeś to w dupie i sobie poszedłeś. Ja za tobą poszłam bo chciałam wiedzieć dlaczego tak mówisz i o co ci chodzi a ty mnie traktowałeś jak powietrze.
- Ale to było trzy lata temu, nie wiem dlaczego tak zrobiłem i dlaczego tak mówiłem.
- Mam to po prostu w dupie, daj mi spokój i już.
Wstałam i skierowałam się na plażę. Znowu pewnie przesadzam ale cóż.. taka moja natura. Usiadłam na pomoście i spojrzałam na wodę. Luke pewnie nic nie zrozumiał z naszej rozmowy bo gadaliśmy po polsku, ale chociaż uczył się. Dobra nie obchodzi mnie to. Oboje mnie wkurwiają. Wyjęłam papierosa i go zapaliłam. Ta laska to po prostu... Nie wiem co o tym myśleć... Co ona próbuje osiągnąć? Wie że jesteśmy razem a i tak do niego zarywa.
----------------❤----------------❤------------------
Dobra więc jak będą rozmawiali po polsku to będzie pochyła czcionka. Chyba tyle, pozdrawiam 💕
CZYTASZ
Przyjaciel mojego brata || ZAKOŃCZONE
FanfictionCzerwiec 2017 💗 #1 w dla nastolatków (12.09.2017) 1M wyświetleń 23.02.2018 ❤ ~w trakcie poprawek~
