94

20K 837 105
                                        

- To mam się już spakować?

Zobaczyłam ten jego uśmiech. Jezu tak.

- Nawet ci pomogę.

Wstałam i poszłam do jego pokoju. Nie mam pojęcia gdzie ma walizkę... Poszukam.

- Czego tak szukasz?

- Walizki.

- Pod łóżkiem.

Pokazał głową. Zaczęłam wyjmować ale poczułam jak mnie objął w pasie i pociągnął do siebie.

- Miałam ci pomóc.

Zaczęłam się wyrywać.

- Na razie mamy coś innego do zrobienia.

Obrócił mnie przodem do siebie i spojrzał mi w oczy.

- Tak? Co?

Wyszczerzyłam się. Podniósł mnie, a ja owinęłam nogi wokół jego pasa.

- Domyśl się skarbie.

Podszedł do biurka i mnie na nim posadził. Spojrzał na mnie zaczął się do mnie zbliżać.

- Kylie ktoś do ciebie!

Usłyszałam z korytarza, ale to zignorowałam. Luke mnie pocałował, po chwili ktoś wparował do pokoju.

- Mandy do ciebie przyszła.

Usłyszałam Scotta, dzięki... Luke przewrócił oczami.

- Scott wypierdalaj.

- Dobra dobra, tylko bądźcie cicho, nie chce mi się dzisiaj słuchać waszych seksów.

- Ja pierdole...

Zeszłam z biurka i poszłam na dół.

- Kylie! Ty jednak żyjesz!

- No żyje żyje jak widać.

- Boże kobieto co się z tobą działo?!

- Tydzień nie gadałyśmy...

- Prawie dwa! Kurwa no każdy się martwił! Ty się odzywaj czasami! I dlaczego masz oczy jakbyś płakała? I to sporo i jesteś rozmazana i podoba mi się twój dresik.

Pokazała na mnie palcem.

- Dobra chwila... Nie odzywałam się ponieważ... Bo nie, alergia i dzięki. Na wszystko odpowiedziałam?

- Ee... Chyba tak... I ci nie wierzę z tą alergią.

- Kto to?

Zszedł Luke.

- Scott mówił że Mandy... Widać jak go słuchasz.

- Byłem zajęty czymś innym!

Uśmiechnął się figlarnie i na mnie spojrzał.

- A ten? Dlaczego ma takie wory jakby nie spał z kilka dni i nocy?

Spojrzałam na niego i faktycznie, nie przyglądałam mu się aż tak bardzo.

- I podobno masz zamieszkać z chłopakami, tu ci źle?

- Jednak zostaję.

- A dlaczego chłopaki gadali że trzeba cię jakoś ogarnąć bo nie da się na ciebie patrzeć?

- A dlaczego musisz być taka ciekawska?

Tylko się przyglądam ich wymianie zdań... Kocham jak gadają to jest takie genialne.

- A dlaczego nie możesz być miły i mi powiedzieć? Chociaż raz bądź miły człowieku!

- Ja zawsze jestem miły.

Przyjaciel mojego brata || ZAKOŃCZONEOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz