- Luke... Nie warto, on ma z tego satysfakcję.
Podeszłam do niego
- Trudno, mam ochotę go walnąć to to robię.
- Kylie... Skoro to on pocałował tą dziewczynę to dlaczego jej nie lubisz?
- Kręci się wokół niego, jakby się nie kręciła to by jej nie pocałował.
- No właśnie... Widzisz? Czyli Kylie by mogła jej przyjebać.
- Każdy dostaje za swoje błędy. Popełniłem błąd to dostałem, ty tak samo. Życie skarbie.
Luke wzruszył ramionami.
- A rano? Za co dostałem?
- Nie domyślasz się? Jest taka dziewczyna... Nazywa się Sarah. Sarah Hemmings, kojarzysz?
- Kurwa stary sama mi dała dupy.
- Nie mogłeś powiedzieć że nie?
- Nie no jak jakaś dziwka chce to nie można odmówić.
Zaczął się śmiać, a Luke go walnął.
- Ona nie jest dziwką.
- Luke on cię prowokuje.
Powiedziałam do niego.
- Jak lubi dostawać w mordę to ja chętnie się tym zajmę.
- Chodź, przejdziemy się.
Wzięłam go pod rękę i zaczęłam iść ale po chwili się zatrzymałam bo on się nawet nie ruszył.
- Kurwa odpierdol się od nich.
- Od kogo?
- Ja pierdole jaki ty głupi jesteś.... Od Kylie i Sary.
- Aaa, ale ja Kylie lubię i Karolowi to nie przeszkadza że z nią rozmawiam.
- To, że rozmawiasz nie, ale to jak na nią patrzysz już tak, albo to jak się zachowujesz w stosunku do niej.
Powiedział Karol.
- Luke... Nie podniosę cię tak jak ty mnie, ale idziemy.
- Widzisz? Więc się odpierdol.
Zignorował mnie.
- To może niech ona zadecyduje?
Spojrzał na mnie i się uśmiechnął.
- Proszę bardzo.
Luke też na mnie spojrzał.
- Mam w dupie wasze kłótnie, ty go specjalnie prowokujesz, a ty się dajesz prowokować. Luke umiem sobie radzić, a ty robisz to specjalnie, żeby go sprowokować. Nie wiem czy to miało sens, ale wiecie o co chodzi.
- Ja wiem.
- No, więc idziemy. Albo nie, ty idziesz z kimś, a ja zostaję.
- O nie, nie, nie, idziesz ze mną kotku. Nie wiem gdzi,e ale idziesz.
Pokręciłam głową i poszłam, a on za mną. Poszliśmy na pomost, posiedzieliśmy z godzinę i wróciliśmy. Przy stole siedzą Scott, Karol i Jake. Zauważyłam że Justin często gdzieś znika, ale no nie będę się mieszać.
- Jak było Scott?
Zapytałam.
- Kurwa zajebiście.
Wyszczerzył się.
- To dobrze, ale ja idę spać więc narka.
Powiedziałam, poszłam się przebrać do namiotu, wyszłam z niego i się położyłam na materacu obok stolika.
- Kylie... Co ty robisz?
CZYTASZ
Przyjaciel mojego brata || ZAKOŃCZONE
FanfictionCzerwiec 2017 💗 #1 w dla nastolatków (12.09.2017) 1M wyświetleń 23.02.2018 ❤ ~w trakcie poprawek~
